Spis treści
Atak na byłego księcia Andrzeja. Napastnik z bronią i w kominiarce wybiegł z samochodu
Do bardzo niebezpiecznych wydarzeń doszło w okolicach królewskich włości na Wyspach Brytyjskich. Jak podaje „Daily Telegraph”, w środę około godziny 19.30 brat króla Karola III i syn zmarłej Elżbiety II spacerował z psami niedaleko Sandringham Royal Parkland. To tam przeniósł się po niedawnym opuszczeniu rezydencji Royal Lodge. W trakcie przechadzki były książę zauważył podejrzanie zachowującego się człowieka, który siedział w aucie zaparkowanym przy jednej z tamtejszych dróg. Chwilę później sytuacja przybrała dramatyczny obrót.
Błyskawiczna ewakuacja Andrzeja. Agresor próbował dogonić auto
Gdy Andrzej Mountbatten-Windsor zbliżył się do pojazdu na odległość niespełna 50 metrów, z wnętrza wyskoczył krzyczący mężczyzna. Agresor miał na twarzy kominiarkę, a według ustaleń lokalnej policji posiadał przy sobie broń. Brat monarchy i jego prywatny ochroniarz natychmiast rzucili się do ucieczki. Dobiegli do zaparkowanego w pobliżu auta i odjechali z olbrzymią prędkością, podczas gdy zamaskowany napastnik usiłował ich gonić. Służby powiadomione przez ochronę błyskawicznie zjawiły się na miejscu zdarzenia i aresztowały podejrzanego. Mężczyzna został przewieziony na przesłuchanie, a funkcjonariusze dokładnie przeszukali jego samochód pod kątem obecności niebezpiecznych przedmiotów. Motywy działania i tożsamość sprawcy pozostają nieznane.
Dziennik „Daily Telegraph” podkreśla, że incydent rozegrał się w przestrzeni publicznej. Wyraźnie wstrząśnięty Andrzej oraz jego ochroniarz zostali poproszeni o złożenie oficjalnych zeznań. Przypomnijmy, że brat Karola III od dłuższego czasu jest odcięty od oficjalnych obowiązków. Konsekwencją jego znajomości z Jeffreyem Epsteinem, amerykańskim finansistą oskarżonym o przestępstwa seksualne i handel nieletnimi, była utrata honorowych tytułów wojskowych oraz zakaz używania zwrotu „Jego Królewskiej Wysokości”. W bieżącym roku monarcha ostatecznie zadecydował, że Andrzej przestał być księciem.