Zabójstwo na rodzinnym grillu i niespodziewane słowa przed egzekucją
William Frances Silvia, 61-letni skazany na karę śmierci więzień z Florydy, został stracony za pomocą zastrzyku trucizny. Jak podaje zagraniczny serwis vt.co, do egzekucji doszło w więzieniu stanowym Florydy w pobliżu miejscowości Starke, gdzie lekarze stwierdzili zgon mężczyzny we wtorek, 18 sierpnia, o godzinie 18:11. Silvia został skazany za zamordowanie swojej żony, z którą był w separacji, oraz ciężkie zranienie teściowej.
Tuż przed wykonaniem wyroku, gdy skazany leżał już przypięty do specjalnego łóżka z wkłutym do ramienia wenflonem, a u jego stóp stał duchowny, zapytano go o ostatnie słowa. Silvia przeprosił za to, co się stało, jednak zaczął upierać się, że całe zdarzenie było jedynie nieszczęśliwym wypadkiem. „Przepraszam, że to wszystko się wydarzyło. To był przypadek. Nigdy nie chciałem jej skrzywdzić” – oświadczył mężczyzna. Kilka minut po podaniu trójskładnikowej substancji strażnik podszedł do skazanego, potrząsnął nim i zawołał po nazwisku, aby sprawdzić jego reakcję, po czym personel medyczny oficjalnie potwierdził zgon.
Strzały po nieudanej próbie pogodzenia się
Wydarzenia, które doprowadziły Silvię do celi śmierci, rozegrały się w 2006 roku. Mężczyzna kupił wówczas strzelbę i pojechał do domu swojej teściowej, Betty Woodard, w okolicach Orlando. To właśnie tam mieszkała jego żona, Patricia Silvia, po tym jak dwa miesiące wcześniej małżonkowie zdecydowali się na separację.
Gdy Silvia dotarł na miejsce, rodzina spędzała czas na wspólnym grillowaniu w ogrodzie. Wizyta męża miała być próbą pogodzenia się małżonków, jednak rozmowa zakończyła się niepowodzeniem. Wtedy Silvia wrócił do swojej ciężarówki, wyciągnął z niej strzelbę i otworzył ogień w kierunku obu kobiet. Patricia zginęła, a jej matka została ciężko ranna.
Polecany artykuł:
Walka prawników i bolesne słowa siostry ofiary
Mężczyzna usłyszał wyrok skazujący za morderstwo pierwszego stopnia oraz usiłowanie morderstwa pierwszego stopnia. Na karę śmierci po raz pierwszy skazano go w 2008 roku. Wyrok ten został jednak później uchylony ze względu na wyzwania prawne związane z procedurami orzekania o karze śmierci na Florydzie. Ostatecznie, po nowej rozprawie w 2018 roku, Silvia ponownie otrzymał najwyższy wymiar kary.
Obrońcy 61-latka do ostatnich chwil próbowali wstrzymać egzekucję. Argumentowali oni, że obrońcy z urzędu nie byli w stanie odpowiednio reprezentować skazanego ze względu na natłok pracy związany z inną sprawą więźnia z celi śmierci. Sąd Najwyższy Florydy odrzucił te odwołania, a ostateczny wniosek o wstrzymanie wyroku został odrzucony przez Sąd Najwyższy Florydy oraz Sąd Najwyższy USA zaledwie kilka godzin przed egzekucją.
Głos po egzekucji zabrała siostra zamordowanej Patricii, Pamela Wyatt. Przekazała ona, że czyn Silvii zniszczył o wiele więcej żyć niż tylko jedno. Podkreśliła, że żadna egzekucja nie zwróci kobiecie skradzionych lat ani nie odda jej dzieciom matki, która marzyła o poznaniu swoich wnuków. Dodała jednak, że ten dzień jest okazją, by pamiętać, iż życie Patricii było czymś większym niż tragiczny czyn, który je zakończył.
Floryda na czele statystyk egzekucji w Stanach Zjednoczonych
Śmierć Williama Francesa Silvii to 13. egzekucja przeprowadzona na Florydzie w 2026 roku. Stan ten odpowiada za znaczącą część wszystkich wyroków śmierci wykonywanych na terenie Stanów Zjednoczonych. Dotychczas w całym kraju przeprowadzono w tym roku 23 egzekucje, z czego ponad połowa miała miejsce właśnie na Florydzie.
Równie wysokie statystyki odnotowano tam w 2025 roku, kiedy to na Florydzie wykonano 19 z 47 egzekucji zarejestrowanych w całych Stanach Zjednoczonych. Był to najwyższy roczny wynik w tym stanie od momentu przywrócenia kary śmierci w 1976 roku. Na wrzesień 2026 roku zaplanowano już dwie kolejne egzekucje na Florydzie.