Spis treści
Władimir Putin sugeruje możliwość rozmowy z Wołodymyrem Zełenskim. Sygnalizuje finał konfliktu
Wojna na Ukrainie trwa już piąty rok, a perspektywa jej końca wydaje się odległa. Pewne zaskoczenie wywołała więc dzisiejsza deklaracja Władimira Putina. W trakcie moskiewskich obchodów Dnia Zwycięstwa rosyjski prezydent stwierdził, że walki mogą się niebawem skończyć. Brakowało w tym wystąpieniu konkretów, ale wcześniej Putin raczej takich słów nie wypowiadał.
– Myślę, że konflikt może dobiegać końca – powiedział rosyjski prezydent.
Dodał też, że dopuszcza spotkanie z ukraińskim przywódcą w państwie trzecim. Taki scenariusz uzależnił od uprzedniego zawarcia układu pokojowego. Słowa te zbiegają się w czasie z obustronnym potwierdzeniem zawarcia krótkotrwałego porozumienia o wstrzymaniu ognia.
Tymczasowe zawieszenie broni i wymiana jeńców w Ukrainie. Nadzieja na pokój?
Trzydniowe wstrzymanie ognia osiągnięto dzięki dyplomatycznemu zaangażowaniu Stanów Zjednoczonych. Kijów i Moskwa zaakceptowały równocześnie wymianę jeńców, obejmującą powrót tysiąca żołnierzy do każdego z państw. To bezprecedensowa operacja od początku wojny. Cisza na froncie zbiega się z rosyjskim świętowaniem tryumfu ZSRR w drugiej wojnie światowej, czyli kluczowym dla kremlowskiej propagandy momentem politycznym. Nie ma pewności, czy deklaracja Putina będzie miała jakiekolwiek realne skutki. Prezydent Rosji nie podał żadnych konkretów czy warunków związanych z ewentualnym końcem walk.