Spis treści
Afera Epsteina i rola księcia Andrzeja w skandalu
Jeszcze do niedawna wydawało się, że największym problemem Windsorów są medialne zwierzenia księcia Harry'ego i Meghan Markle. W obliczu nowych faktów dotyczących relacji księcia Andrzeja z Jeffreyem Epsteinem, wywiady Sussexów wydają się błahostką. Brat króla Karola III oraz jego była żona, Sarah Ferguson, znaleźli się w samym centrum skandalu. Andrzej musiał tłumaczyć się śledczym przez 11 godzin w związku z podejrzeniem nadużycia władzy publicznej. Sprawa dotyczy nie tylko udziału w imprezach z nieletnimi, ale także domniemanego przekazywania finansiście państwowych dokumentów handlowych w latach 2001–2011. Co więcej, opinia publiczna dowiedziała się, że koszty luksusowych pobytów w SPA bywały pokrywane z pieniędzy podatników.
Reakcja Kate i Williama pod ostrzałem krytyki
Brytyjczycy coraz głośniej pytają o to, jaki stan wiedzy na temat nadużyć mieli najważniejsi członkowie rodu, w tym król Karol III oraz następcy tronu. Obywatele zastanawiają się, czy milczenie nie oznaczało cichego przyzwolenia na zamiatanie spraw pod dywan. Oficjalne komunikaty wyrażające zaniepokojenie uznano za niewystarczające. Szczególne kontrowersje wzbudziło zachowanie Kate i Williama podczas gali BAFTA. Rozmowy o kinie i szerokie uśmiechy pary książęcej odebrano jako brak wyczucia chwili. Internauci sugerują, że royalsi powinni lepiej dostosować swoje maniery do powagi sytuacji, o czym świadczy jeden z komentarzy przytoczonych w mediach.
"She needs to read the room"
Choć Andrzej stracił tytuły i rezydencję Royal Lodge, beztroskie publiczne wystąpienia reszty rodziny są oceniane jako niestosowne. Pojawiają się głosy, że zamiast "wyrażania żalu", monarchia powinna podjąć konkretne działania na rzecz ofiar i zabrać głos publicznie.
Dziennikarka Daily Mail ostrzega przed charakterem Williama
Zmiana nastrojów społecznych jest wyraźnie widoczna w prasie i mediach społecznościowych. Publicystka "Daily Mail" w swoim felietonie wprost sugeruje, że szorstki i wybuchowy charakter księcia Williama może stanowić kolejne poważne wyzwanie dla korony, tytułując swój tekst w bardzo wymowny sposób.
"Nikt nie ośmiela się tego powiedzieć na głos, Ale William to następny duży problem dla monarchii"
Pod artykułami relacjonującymi galę BAFTA doszło do niezwykłego zjawiska w sekcji komentarzy. Początkowo dominowały oceny negatywne, co wcześniej było niespotykane w odniesieniu do tej pary. Następnie proporcje gwałtownie się odwróciły na korzyść pozytywnych opinii, co wzbudziło podejrzenia o interwencję agencji PR i sztuczne pompowanie poparcia. Mimo to, nawet po tym rzekomym "ataku sympatii", przewaga pochwał nie jest tak miażdżąca jak dawniej. Internauci kwestionują przyszłość monarchii oraz dorobek zawodowy księżnej Kate.
"Wygląda ślicznie, ale nie jestem pewien, czy to cokolwiek zmieni w kwestii przyszłości monarchii"
"Przez całe życie polegała na innych, żeby zarobić na swoje utrzymanie. Czy kiedykolwiek miała porządną pracę?"