Spis treści
Trener Korony zgłasza atak na piłkarza, klub wydaje oświadczenie
Po zaciętym spotkaniu 31. kolejki PKO BP Ekstraklasy ekipa z Kielc i goście z Gliwic zdobyli po jednym punkcie. Jako pierwsi bramkę zdobyli zawodnicy Piasta – w 53. minucie na listę strzelców wpisał się Juande Rivas. Radość z prowadzenia nie trwała jednak długo, gdyż zaledwie trzy minuty później do wyrównania doprowadził Dawid Błanik, kapitan miejscowych, notując tym samym swoje ósme trafienie w obecnych rozgrywkach.
Gdy sędzia zakończył rywalizację, część sympatyków Korony postanowiła „porozmawiać” z graczami z Kielc. Zawodnicy podeszli pod trybuny, by wysłuchać uwag kierowanych do nich przez zagorzałych fanów zebranych przy ogrodzeniu. Szkoleniowiec drużyny, Jacek Zieliński, oświadczył w trakcie spotkania z dziennikarzami, że jeden z jego podopiecznych padł ofiarą fizycznej napaści ze strony kibica.
- Jeden z moich piłkarzy został uderzony przez kibica. Skandal po prostu. Zaczyna się od tych "ścianek płaczu", wyzywania, obrażania, a później niestety eskalacja idzie dalej. Szkoda, że dziś tego doświadczyliśmy. Ja rozumiem, że jadą z nami, gdy przegrywamy 0:5, kibice mają pretensje, ale po takim meczu? – powiedział Jacek Zieliński i stanowczo zaprotestował przeciwko podważaniu zaangażowania swojego zespołu, co jego zdaniem nakręcało agresję. - Jedna rzecz, której nigdy nie powiem o swoim zespole, a słyszałem takie głosy, że chłopaki nie walczą. To jest bzdura totalna, bo tyle zdrowia, ile myśmy dziś zostawili, to za to ich trzeba docenić – dodał szkoleniowiec.
Stanowcza reakcja klubu na słowa trenera
Słowa szkoleniowca o ataku na gracza szybko spotkały się z reakcją samych władz kieleckiego zespołu. W niedługim czasie po zakończeniu starcia na murawie, Klub Korona Kielce odniósł się do zaistniałej sytuacji za pośrednictwem mediów społecznościowych, kategorycznie dementując rewelacje przedstawione przez Jacka Zielińskiego.
W nawiązaniu do słów, które padły na konferencji prasowej po meczu 31. kolejki PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce – Piast Gliwice, Korona S.A. informuje, że po zakończeniu spotkania nietykalność cielesna żadnego z zawodników naszego Klubu nie została naruszona. Stanowczo zaprzeczamy pojawiającym się w mediach doniesieniom o takowym incydencie i prosimy o niepowielanie nieprawdziwych informacji - napisał klub w oświadczeniu.