Spis treści
J.D. Vance o Epsteinie: Był powiązany z wywiadem USA i Izraela
Od dawna spekulowano na temat prawdziwej roli Jeffreya Epsteina. Niektórzy twierdzili, że działał samodzielnie, zbierając materiały kompromitujące znane osobistości, inni sugerowali jego współpracę z wywiadami różnych krajów. Kiedy afera ponownie zyskała na sile, pojawiały się przypuszczenia o powiązaniach Epsteina z Rosją. Ale więcej poszlak wskazywało na inne państwa, między innymi w kontekście relacji rodzinnych Ghislaine Maxwell. Do sprawy odniósł się niedawno amerykański wiceprezydent. J.D. Vance. W rozmowie z podcasterem Joe Roganem stwierdził, że jego zdaniem finansista bez wątpienia utrzymywał relacje ze służbami specjalnymi.
Zdaniem Vance'a Epstein był powiązany z najważniejszymi osobistościami w amerykańskim i izraelskim wywiadzie. Kiedy Rogan zasugerował współpracę z Mossadem, wiceprezydent nie zaprzeczył tej tezie. Dodał, że mogło to dotyczyć CIA, Mossadu lub innej gałęzi tzw. deep state działającej w Stanach Zjednoczonych, Izraelu, a może nawet w kilku państwach naraz. Pojęcie głębokiego państwa odnosi się do niejawnych, potężnych grup wpływów, które w przekonaniu niektórych ludzi decydują o losach świata, mając większą władzę niż oficjalni decydenci polityczni.
Dowody w sprawie Epsteina mogły zostać zniszczone. Vance ma przypuszczenia
Wiceprezydent USA podkreślił, że nie ma dowodów na te powiązania. Stwierdził, że jeżeli kiedykolwiek istniała dokumentacja mogąca w pełni wyjaśnić kulisy działań Epsteina, najpewniej została zniszczona po jego początkowym zatrzymaniu w latach 2006–2007. Vance zaznaczył, że nie miał wglądu w żadne definitywne dowody, a jeśli takowe istniały, to na pewno już dawno zniknęły. Podzielił pogląd Rogana, że głównym celem finansisty mogło być gromadzenie kompromatów na wpływowych ludzi. Wiceprezydent jest przekonany, że za tą sprawą kryje się ogromna tajemnica, ale zaznaczył, że nie dysponuje dokumentami, które mogłyby to ostatecznie potwierdzić.