Ujawniono stan zdrowia polskich pielgrzymów po wypadku autokaru na Węgrzech. Znamy obrażenia

2026-08-17 12:00

Ruszyły przygotowania do przewiezienia do Polski poszkodowanych w wypadku polskiego autokaru na Węgrzech. Powrót rannych organizuje szpital w Egerze, w którym leczonych jest 10 osób. Ich stan ocenia się jako stabilny, jednak czworo z nich doznało ciężkich obrażeń. Rzeczniczka lecznicy zdradziła, z jakimi urazami walczą polscy pielgrzymi. Tymczasem szpital w Miszkolcu poinformował, że dwie osoby nadal walczą o życie.

Zniszczony tył czerwonego autokaru. Na miniaturze pojazd leżący na boku. O wypadku na Węgrzech przeczytasz w Eska.
Autor: Zoltan Mathe/MTI via AP; Ferenc Isza/AFP/ East News

Polacy wrócą z Węgier. Szpital w Egerze przygotowuje transport, podano też informacje o stanie pacjentów

Organizacja powrotu do kraju Polaków poszkodowanych w katastrofie autokaru na autostradzie M3 jest już organizowana przez szpital im. Ferenca Markhota w Egerze. Taką wiadomość przekazała w poniedziałek Erzsebet Szegedi, rzeczniczka placówki, na którą powołuje się węgierska agencja MTI. W szpitalu leży 10 rannych osób. Na oddział urazowy trafiło siedmiu pacjentów, na ortopedię dwóch, a jeden z nich przebywa na intensywnej terapii. Stan całej dziesiątki jest stabilny. Niektórzy pacjenci wciąż czekają na dalsze badania, a w przypadku czterech z nich mówi się o ciężkim stanie. Medycy zdiagnozowali u rannych między innymi urazy czaszki, a także połamane kręgi w odcinku piersiowym i szyjnym kręgosłupa. Tymczasem szpital w Miszkolcu poinformował, że dwie przebywające tam osoby są w stanie poważnym i zagrażającym życiu, znajdują się na OIOM-ie. 

Pacjenci z polskiego autokaru będą przewożeni do placówek medycznych na Podkarpaciu

W węgierskim szpitalu pojawili się delegaci z polskiego konsulatu i ambasady. Ich głównym zadaniem jest opracowanie wraz z kadrą medyczną odpowiedniego planu bezpiecznego przewiezienia poszkodowanych w rejon ojczysty. W tym samym czasie, w poniedziałek, cztery placówki, w których leczą się Polacy, są wizytowane przez przedstawicieli Ministerstwa Zdrowia. Ekipa ta składa się z ortopedy, anestezjologa, neurologa i trzech ratowników medycznych. Lekarze weryfikują, kto kwalifikuje się już do transportu. Gotowe do wylotu pozostają dwa śmigłowce należące do Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Zgodnie z zapowiedziami, w pierwszej turze ranni mają trafić do szpitali w województwie podkarpackim, aby byli jak najbliżej swoich bliskich.

20 pierwszych osób wróci do Polski dziś wieczorem

Rzecznik rządu Adam Szłapka poinformował, że pierwszy transport Polaków poszkodowanych w katastrofie autokaru na Węgrzech odbędzie się w poniedziałek wieczorem. Do kraju ma wrócić około 20 osób. Medycy odwiedzają cztery węgierskie szpitale i sprawdzają, którzy pacjenci mogą być bezpiecznie przewiezieni. Transport odbędzie się z międzylądowaniem w Rzeszowie. Osoby wymagające większej opieki mają wrócić specjalnym samolotem z zabezpieczeniem medycznym. Ci, których stan nie pozwala jeszcze na podróż, pozostaną w szpitalach na Węgrzech. Do wypadku doszło w niedzielę około godz. 1 na autostradzie M3. Autokarem jechało 59 Polaków wracających z pielgrzymki w Bośni i Hercegowinie. Zginęło 12 osób, a 10 zostało bardzo ciężko rannych.

Kierowcy zarzuca się zaniedbanie, które doprowadziło do katastrofy z wieloma ofiarami

Węgierska policja wszczęła tymczasem postępowanie przeciwko kierowcy. Jak poinformował rzecznik policji regionu Borsod-Abaúj-Zemplén Rudolf Varga, kierowcy zarzuca się zaniedbanie, które doprowadziło do katastrofy z wieloma ofiarami. Mężczyzna został zatrzymany. W najbliższych dniach sąd może zdecydować o jego aresztowaniu.

Sonda
Czy miałeś kiedyś wypadek drogowy?
Część rannych z wypadku autokaru w Chorwacji trafiła do szpitali w mniejszych miejscowościach. Rozmawiamy z lekarką z placówki w Varażdinie

Rolki