Spis treści
Oświadczenie Francji, Niemiec i Wielkiej Brytanii ws. Iranu. Gotowość do działań militarnych
Miniony weekend przyniósł dramatyczny zwrot akcji na Bliskim Wschodzie. Trwa wymiana ciosów między Izraelem i USA a Iranem niebezpiecznie przybiera na sile. Teheran odpowiedział zmasowanym ogniem nie tylko w kierunku Tel Awiwu, ale uderzył również w amerykańskie placówki, co doprowadziło do śmierci trzech wojskowych, oraz ostrzelał cele w Kuwejcie i Dubaju, powodując m.in. pożar luksusowego hotelu. W cieniu walk z Hezbollahem w Libanie, do gry wkraczają mocarstwa ze Starego Kontynentu. Trzy spośród nich - Francja, Niemcy i Wielka Brytania wydały w niedziele wspólne oświadczenie, w którym zadeklarowali „gotowość na działania obronne”, aby „zniszczyć u źródła zdolność Iranu do wystrzeliwania rakiet i dronów”, o czym poinformowała agencja AFP. W wydanym komunikacie podkreślono ponadto, że irańskie ataki „były wymierzone w ich bliskich sojuszników, zagrażając także naszemu personelowi wojskowemu i cywilnemu w całym regionie”.
Reakcja Wielkiej Brytanii i sytuacja polskich żołnierzy
Deklaracje polityczne błyskawicznie idą w parze z konkretnymi czynami militarnymi. Brytyjczycy już włączyli się do walk, choć na razie na niewielką skalę. Ich myśliwiec Typhoon skutecznie zneutralizował irańskiego drona nad Katarem, jedna z rakiet uderzyła w brytyjską bazę na Cyprze. Pociski spadały również w pobliżu baz międzynarodowych w Jordanii i Iraku, gdzie stacjonują Niemcy, choć Berlin zapewnia, że ich oddziały nie były bezpośrednim celem ataku. Paryż zarządził natychmiastowe przegrupowanie sił: lotniskowiec Charles de Gaulle opuścił Bałtyk i kieruje się na wschód Morza Śródziemnego. W tle tych wydarzeń kluczowa pozostaje kwestia bezpieczeństwa Polaków. Nasi żołnierze przebywający w Turcji, Iraku i Libanie utrzymują podwyższoną gotowość bojową, ale na szczęście nie odnotowano żadnych incydentów z ich udziałem.