- W Hiszpanii ogłoszono trzydniową żałobę narodową po tragicznej katastrofie kolejowej w Andaluzji, w której zginęło 39 osób.
- Premier Pedro Sanchez odwołał wszystkie spotkania, w tym udział w Forum Ekonomicznym w Davos, i udał się na miejsce wypadku, obiecując pełną przejrzystość śledztwa.
- To druga największa katastrofa kolejowa w Hiszpanii w XXI wieku; MSZ informuje, że nie ma doniesień o poszkodowanych Polakach.
Katastrofa kolejowa w Hiszpanii
Sanchez udał się w poniedziałek na miejsce katastrofy, odwołując wszystkie zaplanowane na ten dzień spotkania, a także obecność w Światowym Forum Ekonomicznym w Davos w środku tygodnia.
Szef rządu zapewnił, że prawdziwe przyczyny wypadku, w którym zginęło co najmniej 39 osób, zostaną ustalone, obiecując „całkowitą przejrzystość” w śledztwie. Przyczyny katastrofy wciąż są ustalane.
W konferencji prasowej razem z Sanchezem uczestniczył również minister transportu Oscar Puente i przedstawiciele lokalnych władz. To druga największa katastrofa kolejowa w Hiszpanii w XXI wieku. Największa miała miejsce w 2013 r. w Galicji, kiedy zginęło 80 osób.
Komunikat MSZ: nie ma informacji o Polakach
MSZ przekazało w poniedziałek, 19 stycznia, że aktualnie nie ma informacji o Polakach, którzy mogliby ucierpieć w katastrofie.
Na tę chwilę nie mamy informacji, aby w tragedii w Hiszpanii ucierpieli nasi obywatele. Nasze służby konsularne pozostają w kontakcie z lokalnymi służbami ratowniczymi - poinformował rzecznik MSZ.
ZOBACZ: Miejsce katastrofy kolejowej w Hiszpanii