Nie żyje James Handy
W wieku 81 lat odszedł amerykański aktor, James Handy. Widzowie mogli podziwiać go w wielu głośnych produkcjach, takich jak "Logan", "Jumanji" czy "Arachnofobia". Ostatni raz na dużym ekranie pojawił się w 2022 roku w przeboju kinowym "Top Gun: Maverick", grając barmana Jimmy'ego u boku Toma Cruise'a oraz Jennifer Connelly.
Handy przyszedł na świat 19 marca 1945 roku w Nowym Jorku. Poza wielkim ekranem regularnie występował w znanych produkcjach telewizyjnych. Mogliśmy go oglądać m.in. w takich serialach jak "NYPD Blue" czy "NCIS: Los Angeles".
James Handy zginął w tragicznych okolicznościach
Szczegóły dotyczące śmierci 81-letniego aktora mrożą krew w żyłach. Mężczyzna nie zmarł z przyczyn naturalnych ani z powodu przewlekłej choroby, co można by przypuszczać ze względu na jego wiek. Handy został zasztyletowany na terenie swojej amerykańskiej posiadłości. Zgodnie z informacjami podanymi przez "Los Angeles Times", głównym podejrzanym o dokonanie zabójstwa jest 44-letni syn partnerki aktora. Mężczyzna dzielił z nimi dom.
Obecnie motyw zbrodni pozostaje niewyjaśniony. Według nieoficjalnych informacji, po dokonaniu ataku nożownik miał skontaktować się ze służbami ratunkowymi. Przekazał im szokującą wiadomość: „Właśnie zabiłem człowieka grzechu”.
Funkcjonariusze policji, którzy pojawili się na miejscu zdarzenia, odnaleźli aktora nieprzytomnego i poważnie rannego na podwórku. Miał widoczną ranę kłutą klatki piersiowej. James Handy został niezwłocznie przetransportowany do szpitala, jednak tam zmarł. Mężczyzna podejrzany o zabójstwo został zatrzymany i przebywa w areszcie.
Nie żyje Owain Rhys Davies. Aktor miał 44 lata: