- Administracja Trumpa przeprowadziła w ciągu roku blisko 600 ataków militarnych na trzech kontynentach.
- Liczba ataków jest wyższa niż w całej czteroletniej kadencji prezydenta Bidena.
- Działania te miały na celu zwalczanie terroryzmu, reżimów autorytarnych i karteli narkotykowych.
Więcej ataków w rok niż za całą kadencję Bidena. Dane ACLED: setki uderzeń na trzech kontynentach
Według informacji niezależnego projektu Armed Conflict Location and Event Data (ACLED), które przeanalizował „Newsweek”, w ciągu ostatnich 12 miesięcy administracja Trumpa przeprowadziła blisko 600 pojedynczych ataków militarnych na trzech kontynentach. Działania miały być wymierzone m.in. w organizacje terrorystyczne, autorytarne reżimy oraz kartele narkotykowe.
Z zestawienia ACLED wynika, że od 20 stycznia 2025 roku do 5 stycznia 2026 roku USA wykonały 573 uderzenia z powietrza. Dla porównania, w trakcie czterech lat rządów Joego Bidena liczba takich ataków wyniosła 494.
„Newsweek” podkreślił, że gdy uwzględni się także operacje przeprowadzone wspólnie z partnerami koalicyjnymi, łączna liczba ataków w czasie rządów Trumpa rośnie do 658.
Ofiary i deklaracje o pokoju
W ciągu ostatniego roku amerykańskie działania militarne odnotowano co najmniej w dziewięciu krajach, a liczba ofiar śmiertelnych pozostaje trudna do dokładnego ustalenia. Według dotychczasowych danych druga administracja Trumpa uczestniczyła w 1008 amerykańskich operacjach wojskowych, w których zginęło około 1093 osób. W całym okresie prezydentury Bidena miało dojść do 1648 takich działań, a liczba zabitych wyniosła 1518.
Tymczasem w trakcie kampanii wyborczej zakończonej zwycięstwem Trump deklarował, że doprowadzi do zakończenia wojen i przywróci pokój na świecie.