Spis treści
Dramat na wyspie Fogo: Pojazd spadł 30 metrów w przepaść
Do tragicznego wypadku doszło w sobotę późnym wieczorem na drodze między miejscowościami Cha das Caldeiras i Campanas de Cima, w górzystej części wyspy Fogo. Autobus wiozący dzieci wracające z wycieczki wypadł z drogi i runął około 30 metrów w dół stromego wąwozu. Poza ofiarami śmiertelnymi kilka osób zostało rannych, a część z nich jest w poważnym stanie.
Jak przekazała kabowerdeńska agencja prasowa Inforpress, ciała siedmiu ofiar pochowano bezpośrednio po tragedii. Służby wciąż próbują ustalić przyczyny wypadku.
- Większość ofiar śmiertelnych to dzieci i nastolatkowie – oznajmił Jose Canuto, cytowany przez agencję AFP przedstawiciel służb ochrony cywilnej w mieście Sao Filipe.
Prezydent Republiki Zielonego Przylądka Jose Maria Pereira Neves nazwał wypadek „wielką katastrofą”. W niedzielę razem z przedstawicielami władz uda się na wyspę Fogo.
Prywatna podróż zakończona tragedią. Nie żyje kierowca autokaru na Fogo
Władze oświatowe poinformowały, że wyjazd nie był organizowany przez miejscowe szkoły, mimo że autobusem podróżowało wielu uczniów szkół podstawowych i średnich. Była to organizowana co roku prywatna wycieczka przygotowywana przez kierowcę autobusu, który także zginął w katastrofie.Jak zauważają media, drogi w Republice Zielonego Przylądka są generalnie w dobrym stanie, a tragiczne wypadki z tak dużą liczbą ofiar dochodzą tam rzadko.