Spis treści
Potężne żywioły uderzyły w Wenezuelę w środowy wieczór. Amerykańska służba geologiczna USGS poinformowała, że pierwszy wstrząs osiągnął magnitudę 7,2, po czym nastąpiło uderzenie o sile 7,5. W dotkniętym katastrofą państwie trwa dramatyczna walka z czasem, a ratownicy przeszukują ruiny w poszukiwaniu zaginionych osób. Zgodnie z oficjalnymi raportami, w czwartek rano potwierdzono śmierć 32 osób, jednak wkrótce liczba ta drastycznie wzrosła. Wcześniejszy komunikat USGS przewidywał, że tragedia może pochłonąć dziesiątki tysięcy istnień.
Delcy Rodriguez o dramacie. Wzrasta bilans ofiar
Najświeższe raporty mówią już o 164 ofiarach śmiertelnych i ponad 970 rannych osobach, jednak służby spodziewają się, że ten tragiczny bilans ulegnie znacznej zmianie, ponieważ brakuje raportów z najbardziej zniszczonego regionu La Guaira. „Dziesiątki budynków zawaliły się, a my obecnie prowadzimy bardzo intensywne działania ratownicze, aby uratować tyle istnień ludzkich, ile tylko Bóg pozwoli nam uratować” – przekazała pełniąca obowiązki prezydenta Wenezueli Delcy Rodriguez w swoim telewizyjnym wystąpieniu.
Międzynarodowa pomoc w drodze do zniszczonego państwa
Z informacji agencji Reutera wynika, że władze planują przeznaczyć 200 milionów dolarów ze środków Międzynarodowego Funduszu Walutowego na pilną odbudowę strategicznych punktów, takich jak szpitale i budynki mieszkalne. Tymczasem do strefy dotkniętej kryzysem płynie pomoc z całego świata. Jak poinformowała PAP, Meksyk wysyła swoje oddziały ratunkowe i medyczne, podczas gdy Dominikana i Salwador zadeklarowały przysłanie specjalistycznych zespołów i ton niezbędnego sprzętu. Wsparcie zaproponowały również państwa takie jak Brazylia, Chile, Ekwador i Stany Zjednoczone.