Słońce zniknęło, a tłumy patrzyły w niebo. To był spektakl, który zapamiętamy na długo

To był wieczór pełen astronomicznych wrażeń. Krótko po godzinie 19:00 tarcza Słońca zaczęła powoli tracić swój pełny kształt. Przed 20:00 zniknęła już niemal całkowicie pod ciemną sylwetką Księżyca. Choć chwilę później blask zaczął wracać, nie dotrwaliśmy do końca zjawiska – Słońce skryło się za horyzontem, zostawiając chłodny mrok i zachwyt na twarzach obserwatorów.

Od morza do gór. Tłumy Polaków na obserwacji niezwykłego zjawiska

Na plażach, w górach, na bulwarach miejskich, parkingach, balkonach oraz dachach budynków – wszędzie gromadzili się ludzie wyposażeni w specjalne okulary, filtry z folii słonecznej i telefony, wpatrując się w niebo. Miejscami trudno było wcisnąć przysłowiową szpilkę. Nadmorskie kurorty były pełne jak w południe w środku lata. Miejskie place i parki przypominały wielkie plenerowe obserwatoria, a turyści na górskich szlakach zatrzymywali się, by śledzić, jak Słońce ukrywa się za Księżycem nad szczytami.

Panowała niezwykła aura. Można było odczuć napięcie, połączone z momentami zupełnej ciszy, a ostatecznie rozległy się spontaniczne oklaski, gdy Księżyc prawie całkowicie zakrył słoneczną tarczę.

W Hiszpanii i na Islandii zaćmienie sprowadziło noc w środku dnia

Choć w naszym kraju doświadczyliśmy widowiskowego częściowego zaćmienia, to najpotężniejszy efekt obserwowali ci, którzy znaleźli się w pasie całkowitego zacienienia. W takich hiszpańskich miejscowościach jak León, Burgos, Saragossa, a także na wyspach Majorka i Ibiza, Słońce zostało przysłonięte w 100 procentach. Zaledwie w kilka minut środek dnia zmienił się w noc, a na niebie widniała tylko świetlista korona słoneczna. Z kolei na Islandii faza pełnego zakrycia utrzymała się przez ponad dwie minuty, a ciemność okryła teren niczym podczas surowego zimowego wieczoru.

Właśnie na tych terytoriach zjawisko pokazało swoje pełne oblicze w postaci rzadkiego całkowitego zaćmienia Słońca, które w Europie ma miejsce niezwykle rzadko, zaledwie raz na wiele lat.

Mechanizm zaćmienia Słońca. Co dokładnie zaobserwowaliśmy?

Proces zaćmienia Słońca zachodzi wtedy, gdy Księżyc w nowiu ustawia się precyzyjnie pomiędzy Ziemią a gwiazdą centralną naszego układu. W przypadku, gdy trajektorie układają się idealnie w jednej linii, tarcza słoneczna zostaje w pełni przesłonięta przez naturalnego satelitę – i to jest zaćmienie całkowite. Jeśli jednak oś jest minimalnie odchylona, możemy obserwować zaćmienie częściowe, dokładnie to, którego dzisiaj doświadczyliśmy na terytorium Polski.

Ta unikalna koniunkcja trzech obiektów kosmicznych od stuleci pobudza ludzką ciekawość i zaliczana jest do grona najbardziej spektakularnych zjawisk na nocnym i dziennym niebie.

Kiedy ponownie zobaczymy zacienione Słońce? Zbliżają się kolejne zjawiska

Zjawisko, które oglądaliśmy w niedzielny wieczór, to jedynie wstęp do całej serii astronomicznych atrakcji. Już 2 sierpnia 2027 roku będziemy świadkami jednego z najdłuższych całkowitych zaćmień w obecnym stuleciu – noc w środku dnia potrwa aż 6 minut i 20 sekund. W kolejnym roku, 26 stycznia 2028 r., na niebie pojawi się zjawisko obrączkowe, znane powszechnie pod nazwą „ognisty pierścień”.

Na pełne, całkowite zaćmienie widoczne bezpośrednio z terytorium Polski będziemy musieli jeszcze trochę poczekać. Następna taka okazja nadarzy się dopiero w 2135 roku.

QUIZ: Układ Słoneczny. Ile wiesz o planetach?
Pytanie 1 z 15
Wenus obraca się w kierunku przeciwnym do większości planet
Niesamowity zachód słońca w Warszawie. Piorunujący widok z Pałacu Kultury

Rolki