To ona cudem ocalała z katastrofy lotniczej! Przeczuwała, co się stanie?

2026-03-25 12:33

Historia tej stewardesy ocalałej z katastrofy lotniczej przejdzie do historii. Kobieta znalazła się wśród ocalałych z wypadku samolotu Air Canada w Nowym Jorku. Obaj piloci zginęli, a kilkadziesiąt osób zostało rannych, gdy maszyna na lotnisku LaGuardia zderzyła się z wozem strażackim. Kim jest Solange Tremblay, którą znaleziono w fotelu sto metrów od wraku? Amerykańskie media analizują jej dawne wpisy na Facebooku, doszukując się w nich przeczucia tragedii… Przypadek czy coś więcej? Sprawdź!

„Podniosę się po upadku”. Stewardesa ocalała z tragedii. Przeczucie czy zbieg okoliczności?

Do tego wypadku doszło w niedzielę na lotnisku LaGuardia w Nowym Jorku. Samolot Air Canada z Montrealu, na pokładzie którego było 72 pasażerów i czterech członków załogi, zderzył się z pojazdem strażackim. W katastrofie zginęli obaj piloci, a rannych zostało kilkadziesiąt osób – pasażerowie, członkowie załogi i funkcjonariusze. Szczególnie poruszająca jest historia stewardesy Solange Tremblay. Kobieta została wyrzucona z samolotu na odległość ponad 90 metrów razem z fotelem, a mimo to przeżyła. Ratownicy odnaleźli ją wciąż przypiętą do służbowego siedzenia – specjalnej konstrukcji montowanej przy ścianie samolotu, znacznie wytrzymalszej niż zwykłe fotele pasażerskie i wyposażonej w dodatkowe pasy bezpieczeństwa. Stewardesa doznała licznych obrażeń, w tym złamania nogi, ale jej stan jest stabilny. Jak podkreśla jej córka: „mogło być znacznie gorzej”.

Śledczy ustalają przyczyny tragedii. Nadal nie wiadomo, jak doszło do zderzenia samolotu z pojazdem na pasie

Po wypadku uwagę zwrócił wpis Tremblay z 2023 roku, opublikowany w mediach społecznościowych. Napisała wtedy: „Podniosę się po upadku. Nieważne, czy biegnę, idę czy się czołgam – osiągnę cel”. Dziś te słowa brzmią niemal proroczo – zauważa „New York Post”. Śledczy wciąż badają okoliczności zdarzenia i nie ustalono jeszcze, jak doszło do kolizji na pasie startowym. Pasażerowie podkreślają, że przed lądowaniem załoga zachowywała spokój. Jeden z nich wspomina, że chwilę wcześniej stewardesa normalnie obsługiwała pasażerów. Mimo tragicznego przebiegu liczba ofiar mogła być większa – znaczenie miała konstrukcja maszyny i zastosowane zabezpieczenia. Dochodzenie trwa, a kolejne ustalenia mają pojawić się w najbliższych dniach.

Sonda
Co najbardziej frustruje Cię podczas podróży samolotem?
11. rocznica katastrofy smoleńskiej. Stewardesa Justyna Moniuszko miała tylko 25 lat. Spoczywa na cmentarzu w Białymstoku