Euforia we Wrocławiu
- Robert Lewandowski pojawił się we Wrocławiu przed meczami reprezentacji Polski. Jego przyjazd wywołał ogromne poruszenie wśród czekających kibiców.
- Setki osób napierały na wejście do hotelu, aby z bliska zobaczyć swojego ulubieńca. Ochrona miała pełne ręce roboty.
- Gwiazdor zachował zimną krew i poświęcił chwilę na rozdanie kilku autografów najmłodszym sympatykom.
Ledwo przedarł się przez tłum
Przygotowania do starć z Ukrainą oraz Nigerią wystartowały oficjalnie. W czwartkowe popołudnie do hotelu dotarł kapitan biało-czerwonych. Pojawienie się Roberta Lewandowskiego spowodowało natychmiastową reakcję tłumu, który od dłuższego czasu oczekiwał na idola. Kiedy tylko jego auto zatrzymało się pod drzwiami, sympatycy zaczęli wiwatować i szczelnie zablokowali drogę do budynku.
Przeczytaj także: Kamil Grabara w nietypowym stroju we Wrocławiu. Kadrowicze rozpoczęli zgrupowanie
Gdy zawodnik opuścił samochód, sytuacja stała się bardzo dynamiczna. Pracownicy ochrony musieli natychmiast interweniować i siłą torować drogę napastnikowi. Fani byli niezwykle zdeterminowani. Wyciągali w kierunku piłkarza ręce ze zdjęciami, koszulkami i pisakami, usiłując zdobyć pamiątkowy autograf. Lewandowski z wielkim trudem pokonał te kilkanaście metrów dzielących go od wejścia do obiektu.
Luzacki "Lewy" i gest w stronę kibiców
Pomimo trudnych warunków przed hotelem i ogromnego ścisku, kapitan reprezentacji nie stracił panowania nad sobą. Uwagę przykuwał bardzo swobodny ubiór napastnika. Zawodnik zaprezentował się w krótkich spodenkach, jasnym podkoszulku oraz rozpiętej koszuli w kolorze błękitnym. Prezentował się niezwykle spokojnie, jakby nie przeszkadzał mu panujący wokół hałas.
W pewnym momencie piłkarz postanowił zareagować na prośby swoich najmłodszych wielbicieli i zatrzymał się w drodze do drzwi. Rozdał kilka szybkich autografów na podawanych mu z każdej strony przedmiotach, co tylko wzmogło entuzjazm zgromadzonych. Następnie, przy pomocy potężnych ochroniarzy, udało mu się w końcu przekroczyć próg hotelu i dołączyć do drużyny prowadzonej przez Jana Urbana. Przed Polakami teraz czas intensywnych treningów przed spotkaniem z Ukrainą, które zaplanowano na 31 maja.