Sześć szokujących zgonów w tydzień! Ofiary się znały. Ciała znaleźli w dwóch miejscach

2026-02-11 10:06

Służby są w szoku, a prokurator mówi wprost: "To przypadek bez precedensu w naszym kraju". W ciągu minionego tygodnia w górach zachodniej Bułgarii znaleziono ciała sześciu osób. Trzy z nich odkryto w kamperze, trzy kolejne przy spalonym schronisku górskim. Wszyscy zmarli się znali, wśród nich był 15-letni chłopiec. Sprawa jest niezwykle tajemnicza, a śledczy porównują ją z historią z serialu "Miasteczko Twin Peaks".

Sześć ciał w dwóch różnych miejscach. Wszyscy zmarli się znali. Tragedia jak z Twin Peaks

i

Autor: Tsvetomir_petrov/ Shutterstock
  • Bułgaria jest wstrząśnięta serią tajemniczych zgonów – w ciągu tygodnia znaleziono ciała sześciu osób w górach.
  • Wszystkie ofiary były ze sobą powiązane, należąc do organizacji zajmującej się ochroną przyrody, a śledczy porównują sprawę do "Miasteczka Twin Peaks".
  • Wśród ofiar jest 15-letni chłopiec; przy ciałach znaleziono broń, a śledztwo rozważa morderstwo-samobójstwo.
  • Co łączy ofiary i co wydarzyło się w bułgarskich górach? Sprawdź, co odkryli śledczy.

Agencja Reutera publikuje wstrząsające kulisy sprawy, którą od pewnego czasu żyje Bułgaria. W ostatnim tygodniu w górach na zachodzie tego kraju znaleziono ciała sześciu osób. "To przypadek bez precedensu w naszym kraju" – powiedział w poniedziałek, 9 lutego, na konferencji prasowej Zahari Waskow, dyrektor generalnej dyrekcji policji krajowej. Bez precedensu, bo sprawa jest niezwykle tajemnicza i mrożąca krew w żyłach, a śledczy porównują panującą wokół niej atmosferę do kultowego serialu "Miasteczko Twin Peaks".

Sześć ciał w tydzień. Wyjątkowo tajemnicze zgony w Bułgarii

W minioną niedzielę, 8 lutego, w kamperze zaparkowanym u podnóża szczytu Okolczyca, bułgarska policja odkryła ciała trzech osób, w tym 15-letniego chłopca. Tydzień wcześniej natomiast znaleziono zwłoki trzech osób przy schronisku górskim w pobliżu Petrohanu, które później zostało spalone. Wszystkie ofiary się znały. "Chata stanowiła bazę organizacji pozarządowej zajmującej się ochroną przyrody, choć w niektórych relacjach jej członkowie byli opisywani jako strażnicy leśni, którzy przez lata patrolowali teren w pobliżu granicy z Serbią i pomagali straży granicznej. Pięciu z zabitych było członkami organizacji pozarządowej Narodowej Agencji Kontroli Obszarów Chronionych i mieszkało w chacie" - cytuje policję Reuters. 15-letni chłopiec był synem przyjaciela jednego z mężczyzn. 

"Wyjątkowa niestabilność psychiczna"

Służby opublikowały nagranie z monitoringu z 1 lutego, czyli z dnia, gdy doszło do pierwszych zgonów. Widać na nim chatę, o której mowa powyżej, przed którą całą szóstka ofiar żegna się ze sobą. Trzy osoby zostają na miejscu, trzy oddalają się. Potem schronisko zostało spalone. "Policja poinformowała, że ​​członkowie organizacji pozarządowej byli zaangażowani w buddyzm tybetański. W chacie znaleziono buddyjskie książki i transparenty"  - podaje Reuters. Przytacza też wypowiedź krewnego jednej z ofiar, który powiedział, że wśród członków grupy panowała "wyjątkowa niestabilność psychiczna".

W pobliżu zwłok przy chacie odnaleziono cztery łuski po nabojach, dwa pistolety i karabin. Cała trójka miała rany postrzałowe. Z kolei trzy osoby, które zginęły w kamperze miały urazy głowy. "Możemy stwierdzić, że w przypadku obu śledztw jedną z głównych wersji, nad którymi pracujemy, jest morderstwo-samobójstwo oraz samobójstwo" – powiedziała Natalia Nikołowa, zastępca prokuratora Prokuratury Apelacyjnej w stolicy Sofii, którą cytuje Reuters.

Zwłoki małżeństwa na Targówku. Tak wyglądała akcja kontrterrorystów. Nagranie trafiło do sieci