Spis treści
Irańskie wojsko ostrzelało statki w cieśninie Ormuz. Cena ropy mocno w górę
Armia irańska ostrzelała cztery statki handlowe próbujące pokonać cieśninę Ormuz. Zdarzenie miało miejsce w nocy ze środy na czwartek niedaleko Bandar Abbas. Państwowy nadawca Irib przekazał, że załogi statków usiłowały przedostać się do Zatoki Perskiej z pominięciem zezwoleń wydawanych przez Irańczyków. Strona irańska przekonuje o wcześniejszym nadaniu odpowiednich komunikatów, które jednak zostały zignorowane przez cywilne jednostki. Jak zrelacjonowała telewizja, „oddano salwy ostrzegawcze, co zmusiło statki do zawrócenia”. Nie wiadomo, pod jakimi banderami płynęły statki.
Incydent błyskawicznie przełożył się na ceny ropy. Amerykańska ropa WTI osiągnęła pułap około 92 dolarów za baryłkę, natomiast wskaźnik dla ropy Brent zbliżył się do granicy 98 dolarów. Cieśnina Ormuz jest kluczowa dla globalnego transportu paliw, przez co każda eskalacja natychmiast uderza w rynki na całym świecie. Sytuacja na Bliskim Wschodzie robi się coraz bardziej napięta również z powodu kolejnych amerykańskich uderzeń w irańską infrastrukturę. Waszyngton tłumaczył się koniecznością zapewnienia bezpieczeństwa wojskom USA.
Donald Trump zapowiada ataki, jeśli negocjacje z Iranem nie przyniosą skutku
Amerykanie potwierdzili też zniszczenie kilku irańskich dronów. Nocą w rejonie Bandar Abbas rozlegały się wybuchy, co postawiło irańską obronę w stan gotowości. Było to drugie uderzenie Waszyngtonu w ciągu tego tygodnia, w poniedziałek celem stały się wyrzutnie rakietowe i sprzęt do minowania na południu kraju. Teheran deklaruje, że cieśnina Ormuz nie zostanie otwarta do momentu podpisania ostatecznego układu pokojowego, kończącego konflikt rozpoczęty w lutym po atakach Izraela i USA. Prezydent USA Donald Trump zaznaczył, że dialog dyplomatyczny trwa, lecz strona amerykańska nie jest usatysfakcjonowana efektami. Przywódca dodał, że w przypadku całkowitego fiaska rozmów Stany Zjednoczone mogą powrócić do atakowania irańskich celów.