Spis treści
- Polacy zameldowali się w półfinale Ligi Narodów po zwycięstwie nad Ukrainą, choć nie obyło się bez komplikacji.
- Środkowy reprezentacji Polski, Bartłomiej Lemański, wskazał konkretny element gry rywali, który sprawił biało-czerwonym problemy.
- Lemański zdradził również swój najbliższy cel przed półfinałem ze Słowenią, zaskakując szczerością.
Początek meczu ułożył się po myśli Polaków. Zespół prowadzony przez Nikolę Grbicia wygrał premierową odsłonę 25:22. Kłopoty pojawiły się w drugiej partii. Ukraińcy, dla których awans do turnieju finałowego Ligi Narodów to historyczny wyczyn, nie poddali się i ostatecznie wygrali po zaciętej rywalizacji 25:22. Taka sytuacja mogła zasiać ziarno niepokoju wśród biało-czerwonych, jednak drużyna szybko odzyskała równowagę i wróciła do swojej gry.
Przeczytaj także: Michał Michalak zagra w Enerdze Treflu Sopot. Powrót reprezentanta Polski
Zaskakujący cios Ukraińców. Lemański wskazuje przyczynę
Po zakończeniu spotkania Bartłomiej Lemański udzielił wywiadu, w którym odniósł się do przebiegu rywalizacji. Polski środkowy nie ukrywał, że przed meczem zakładano nieco inny scenariusz i pewne zwycięstwo w trzech setach.
- Myślę, że zgodnie z przewidywaniami to my wygrywamy zawsze 3:0, więc może nie tak w pełni. Ale na pewno chłopaki z Ukrainy popisali się zagrywką dzisiaj i to zrobiło różnicę w secie, który przegraliśmy -
Lemański dodał, że kluczem do końcowego triumfu było zachowanie zimnej krwi. Po przegranym drugim secie Polacy znacznie lepiej zaczęli grać blokiem. To przyniosło efekt zwłaszcza w czwartej, wygranej wysoko 25:17, partii.
- Spokojnie. Na pewno jakieś emocje każdy gdzieś tam przeżywa po stracie seta, ale naprawdę każdy set się zaczyna od 0:0 i tego się trzymamy -
Czas na Słowenię. Lemański ma teraz jeden cel
W półfinale Ligi Narodów reprezentacja Polski zmierzy się z niewygodnym rywalem, Słowenią. Dziennikarze zapytali Lemańskiego o nastawienie przed tym spotkaniem, jednak siatkarz szczerze przyznał, że w tamtej chwili nie zaprzątał sobie tym głowy.
- Jeszcze nie zdążyliśmy nawet o tym myśleć. Na razie jestem głodny, chcę iść zjeść kolację i iść spać. Jutro pewnie zacznę o tym myśleć -
Mecz półfinałowy pomiędzy Polską a Słowenią zaplanowano na sobotę na godzinę 9:00 czasu polskiego. W drugim półfinale reprezentacja Japonii zagra z USA.