Nowy burmistrz ze stanu Idaho zmarł podczas przemówienia na spotkaniu z mieszkańcami
Do tej tragedii doszło w środę wieczorem, 18 marca, podczas spotkania w miejscowości Eagle w stanie Idaho. Rick Hogaboam, burmistrz Nampa, zabrał głos. Około godziny 18:45 nagle stracił przytomność i upadł. Sytuacja rozegrała się na oczach zgromadzonych. Pomoc zorganizowano natychmiast. Pierwszy zareagował burmistrz Eagle, Brad Pike, który siedział obok. Rozpoczął reanimację. Wkrótce na miejsce dotarły służby – policja, straż pożarna i ratownicy medyczni. Przez dłuższy czas prowadzono akcję ratunkową, próbując przywrócić funkcje życiowe. Mimo tych działań nie udało się uratować 47-latka. Przyczyna śmierci nie została jeszcze podana. Hogaboam objął urząd niedawno – w styczniu tego roku. W wyborach zdobył ponad 62 proc. głosów, wyraźnie wygrywając z trzema rywalami. Został 31. burmistrzem Nampa, miasta położonego w pobliżu Boise. Wcześniej od lat działał w lokalnej polityce i administracji.
Jego nagłe odejście było więc dla wielu szokiem. Zostawił żonę, pięcioro dzieci i wnuka
Był radnym miejskim, pracował jako zastępca senatora stanowego, zajmował się też sprawami budżetu i organizacją wyborów w hrabstwie Canyon. Przez kilka lat pełnił funkcję szefa sztabu poprzedniej burmistrz. Do Nampa przeprowadził się w 2008 roku z zachodniej części stanu Nowy Jork. W lokalnej społeczności był osobą rozpoznawalną i aktywną. Jeszcze kilka godzin przed śmiercią uczestniczył w szkoleniu straży pożarnej. W mediach społecznościowych pisał, że ma za sobą dobry dzień. Jego nagłe odejście było więc dla wielu szokiem. Zostawił żonę, pięcioro dzieci i wnuka. Władze miasta będą teraz musiały wyznaczyć osobę, która tymczasowo przejmie obowiązki burmistrza do czasu kolejnych wyborów.