Wśród zaatakowanych irańskich celów były wyrzutnie rakiet i dronów, magazyny amunicji, sieci komunikacyjne, infrastruktura marynarki wojennej i stanowiska monitorujące wybrzeże - wyliczył CENTCOM, który jest odpowiedzialny za działania sił amerykańskich na Bliskim Wschodzie.
W komunikacie dowództwa zaznaczono, że był to trzeci w tym tygodniu amerykański atak na Iran. Poprzednie przeprowadzono w nocy z wtorku na środę i ze środy na czwartek. Za każdym razem wojsko USA informowało, że uderzenia były odwetem za irańskie ataki na statki handlowe w rejonie cieśniny Ormuz.
Żegluga przez ten kluczowy dla transportu ropy naftowej i gazu z Zatoki Perskiej akwen jest jednym z najpoważniejszych punktów spornych między USA a Iranem. Oba państwa od końca lutego prowadzą wojnę, a od 8 kwietnia trwa chwiejny rozejm przerywany kolejnymi wzajemnymi ostrzałami.
17 czerwca obie strony przyjęły wstępne porozumienie, które ma doprowadzić do trwałego pokoju. Teheran zobowiązał się, że przez 60 dni umożliwi wolny i bezpieczny tranzyt przez cieśninę. Iran dąży jednak do utrzymania całkowitej kontroli nad Ormuzem i nakazywał statkom korzystanie tylko z wyznaczonej przez siebie trasy.
Czytaj też: Trump boi się o nowego zamachu i grozi Iranowi. "1000 pocisków jest już namierzonych i załadowanych"
Stany Zjednoczone przypisywały Iranowi ataki na statki przekraczające Ormuz szlakiem biegnącym wzdłuż wybrzeży Omanu. Według mediów armia USA pomagała przepływającym tą drogą jednostkom handlowym. Amerykańscy urzędnicy przekazali w piątek, że Stany Zjednoczone zażądały od Iranu publicznego zadeklarowania, że cieśnina Ormuz jest otwarta i że nie będzie atakować statków.
Irańska Gwardia Rewolucyjna ogłosiła w nocy, przed amerykańskim uderzeniem, że cieśnina Ormuz jest „zamknięta do odwołania”. Dodano, że siły irańskie oddały strzały ostrzegawcze, a następnie zaatakowały jednostkę, która próbowała przepłynąć ten akwen bez zezwolenia Teheranu.
Według CENTCOM Iran zaatakował w nocy kontenerowiec Galaxy. Brytyjska agencja bezpieczeństwa żeglugi (UKMTO) przekazała, że na zaatakowanej jednostce wybuchł pożar, a załoga się z niego ewakuowała.
Po amerykańskim ataku Gwardia Rewolucyjna podała, że Iran zaatakował drugi statek handlowy, który „naruszał regulacje” dotyczące Ormuzu. Poinformowała też, że w odwecie za uderzenie wojsk USA zaatakowano jednostki i bazy tego państwa m.in. w Katarze i Omanie.