Spis treści
Heroiczna walka i koniec norweskiego marzenia
Norwegowie zakończyli udział w piłkarskich Mistrzostwach Świata 2026 w ćwierćfinale. Reprezentacja uległa Anglii 1:2 po zaciętej dogrywce. Norweskie media zgodnie podkreślają, że pomimo porażki piłkarze zaprezentowali się z doskonałej strony i pokazali waleczność do ostatnich minut.
Dziennik „Verdens Gang” ocenił postawę drużyny jako silną i nieustraszoną w starciu z utytułowanym rywalem. Dziennikarze zaznaczyli, że wynik nie w pełni oddaje przebieg spotkania, a przy sprzyjających okolicznościach Norwegia mogła nawet odnieść zwycięstwo w tym meczu.
„Polegliśmy, ale w pięknym stylu i po dramatycznej, heroicznej walce. To był koniec pięknej sagi, lecz i tak osiągnęliśmy tu sukces” - brzmiały pierwsze komentarze norweskich mediów.
Błąd bramkarza i bezwzględny Jude Bellingham
Kluczowy dla losów rywalizacji okazał się błąd norweskiego bramkarza. „Dagbladet” wskazał, że Orjan Nyland pomyłką umożliwił zdobycie gola. Jude Bellingham bez litości wykorzystał potknięcie golkipera, eliminując Norwegię z turnieju w Miami.
Stacja TV2 podziękowała zawodnikom za wyjątkowe emocje podczas turnieju. W podobnym tonie wypowiedziała się telewizja publiczna NRK, przypominając bohaterską postawę Nylanda w poprzednim meczu z Brazylią. Mimo smutku po decydującej bramce, media podkreślają historyczny sukces i awans dalej, niż początkowo zakładano.