Spis treści
Z informacji podanych w poniedziałek, 28 września, przez „Wall Street Journal” wynika, że rosyjskie władze wykorzystują przestępcze siatki z czasów postsowieckich, aby zlokalizować dowódcę ukraińskich Sił Systemów Bezzałogowych (SBS). Za informacje o kryjówce majora Roberta „Madiara” Browdiego wyznaczono nagrodę w wysokości 20 milionów dolarów. Ukraiński oficer znalazł się na celowniku Władimira Putina z powodu niezwykłej skuteczności swoich oddziałów.
Amerykański dziennik zaznacza, że Siły Systemów Bezzałogowych powołano do życia w 2024 roku jako wydzieloną strukturę w ukraińskiej armii. To właśnie ten oddział odpowiada za uderzenia z użyciem dronów, które zadają potężne ciosy wojskom rosyjskim. Z raportu wynika, że formacja ta, mimo iż stanowi zaledwie 2,5 procent całych sił zbrojnych Ukrainy, w ciągu minionego roku przyczyniła się do jednej trzeciej wszystkich strat poniesionych przez Rosjan.
Licznik zabitych Rosjan w bunkrze Roberta Browdiego
Dziennikarze „WSJ” odwiedzili w połowie września podziemne stanowisko dowodzenia SBS, gdzie spotkali się z majorem. Jak podaje amerykańska gazeta, od wybuchu konfliktu jednostka straciła 79 żołnierzy, jednak statystyki prowadzone przez Browdiego wskazują, że za to przypada aż 656 wyeliminowanych lub rannych przeciwników. Osoba przeprowadzająca wywiad zauważyła na biurku dowódcy urządzenie przypominające elektroniczny zegar, które aktualizuje liczbę zlikwidowanych każdego dnia rosyjskich wojskowych. W momencie rozpoczęcia spotkania wyświetlacz wskazywał liczbę 302, natomiast pod koniec rozmowy było to już 343 zabitych.
Major Robert Browdi: wojna to matematyka
Zanim rozpoczęła się rosyjska inwazja, Robert Browdi prężnie działał w branży handlu zbożem. „Wall Street Journal” podkreśla, że ukraiński dowódca przeniósł swoje doświadczenia biznesowe na grunt wojskowy. Według niego kluczem do sukcesu na froncie jest precyzyjna kalkulacja, odpowiednia organizacja, efektywne dysponowanie zasobami ludzkimi oraz minimalizowanie kosztów operacyjnych.