Rodziny zaginionych żołnierzy oszukiwane i szantażowane! W tle Starlinki

2026-02-12 8:11

Po ograniczeniu użycia Starlinka Rosja sięgnęła po szantaż wobec rodzin ukraińskich jeńców wojennych, próbując uzyskać dostęp do terminali satelitarnych do celów bojowych. „To nie jest nowa praktyka” – mówi żona zaginionego żołnierza. Jak opowiada Natalia, rodziny zaginionych i branych do niewoli dostają też wiadomości od oszustów próbujących grać na emocjach i wyłudzać pieniądze.

Wojna na Ukrainie

i

Autor: General Staff of the Armed Forces of Ukraine / Facebook/ CC0 3.0 Wojna na Ukrainie

Rosjanie szantażują, by zdobyć Starlinki. „Obiecywali, że pokażą mi męża”

Rosyjskie wojska szantażują rodziny ukraińskich jeńców wojennych, próbując uzyskać dostęp do terminali satelitarnych Starlink. Informuje o tym ukraiński Sztab Koordynacyjny ds. Postępowania z Jeńcami Wojennymi - państwowy organ zajmujący się kwestiami zatrzymania, wymiany oraz ochrony praw ukraińskich żołnierzy w niewoli. Według danych sztabu, Rosjanie zmuszają Ukraińców, których bliscy są teraz w rosyjskiej niewoli, do oficjalnej rejestracji rosyjskich terminali Starlink na swoje nazwisko. Następnie sprzęt ten ma być wykorzystywany w działaniach bojowych przeciwko Ukrainie. „Znajdując się w trudnej sytuacji, rosyjskie wojskowi zwróciły uwagę na najbardziej wrażliwą grupę - rodziny jeńców. Zarejestrowano przypadki gróźb i wymagań, by zarejestrować na siebie terminale Starlink, które następnie mogą być użyte do ataków na Ukrainę” - czytamy w komunikacie. Groźby i manipulacje informacją o losie jeńców wojennych są sposobem wywierania presji na rodziny. Celem jest wykorzystanie ludzkich dramatów, a następnie użycie zarejestrowanych terminali do ataków na ukraińskie, w tym cywilne, obiekty.

W styczniu pojawiły się informacje, iż Rosja zaczęła seryjnie integrować terminale satelitarne Starlink ze swoimi dronami

Działania te są związane z niedawną decyzją ukraińskiego rządu o wprowadzeniu tzw. „białej listy” terminali. Od teraz na terytorium Ukrainy będą działać wyłącznie te urządzenia Starlink, które przeszły oficjalną rejestrację. Wszystkie pozostałe zostaną odłączone. Decyzja ta ma na celu ograniczenie możliwości nieautoryzowanego korzystania z Starlinka przez rosyjskie wojska na terenie Ukrainy. Starlink odgrywa kluczową rolę we współczesnej wojnie, zapewniając stabilną łączność do zarządzania wojskami, wywiadu oraz obsługi dronów w strefie działań bojowych. Przypomnijmy, w styczniu pojawiły się informacje, iż Rosja zaczęła seryjnie integrować terminale satelitarne Starlink ze swoimi dronami bojowymi. Później potwierdził to minister obrony Ukrainy, Mychajło Fedorow. Resort zwrócił się w tej sprawie do amerykańskiej firmy produkującej Starlink, SpaceX.

1 lutego amerykański miliarder Elon Musk poinformował, że wysiłki firmy SpaceX mające na celu powstrzymanie nieautoryzowanego użycia Starlinka przez Rosję „zadziałały”. Skuteczność tych działań potwierdził również Fedorow, zaznaczając, że podjęte kroki „przynoszą już realne efekty”. Później rosyjscy tak zwani korespondenci wojskowi również informowali o awariach w działaniu satelitarnego internetu na froncie. Ukraiński Sztab Koordynacyjny ostrzega, że oficjalna rejestracja takiego sprzętu wymaga potwierdzenia tożsamości, co pozwala łatwo zidentyfikować osobę, która to zrobiła.

Rosjanie wykorzystują rodziny jeńców wojennych dla własnych celów

To nie pierwsze dowody na to, że rosyjskie służby specjalne systematycznie manipulują rodzinami ukraińskich jeńców wojennych i osób zaginionych. Rodziny, które znajdują się w desperacji i starają się uzyskać choćby minimalne informacje o losie swoich bliskich, stają się łatwym celem dla oszustów i agentów wroga. Często działają oni pod przykrywką rzekomych „organizacji społecznych” lub „wolontariackich”, obiecujących pomoc w poszukiwaniach albo w nawiązaniu kontaktu z jeńcem. W rzeczywistości ich celem jest zdobycie istotnych informacji, które mogą posłużyć do dalszej presji i manipulacji: dane osobowe, dokumenty ze śledztw służbowych, fotografie żołnierzy i ich towarzyszy broni.

"Najpierw uwierzyłam, ale potem zaczęłam odpowiadać, że zgłoszę sprawę na policję"

Fakt, że Rosjanie aktywnie wykorzystują trudną sytuację rodzin, potwierdza w rozmowie z nami Natalia, mieszkanka obwodu lwowskiego i żona zaginionego żołnierza. W pierwszy dzień pełnoskalowej inwazji Dmytro zgłosił się jako ochotnik do wojska, a od wiosny 2022 roku uznawany jest za zaginionego. Według kobiety, rodziny jeńców wojennych i osób zaginionych próbują wszelkimi sposobami zdobyć informacje o swoich bliskich: szukają w tematycznych grupach, na forach i w mediach społecznościowych. Następnie często otrzymują telefony od osób, które twierdzą, że dysponują „wiarygodnymi informacjami”.

„Kiedy dzwonią do ciebie i mówią, że mąż jest ciężko ranny, przebywa gdzieś w kolonii w Rosji i jest możliwość, żeby z nim porozmawiać lub nawet go zobaczyć, w desperacji jesteś gotowa oddać dowolne pieniądze. Żądają niemałych sum - tysiąca, dwóch tysięcy dolarów. Do mnie też dzwonili. Najpierw uwierzyłam, ale potem zaczęłam odpowiadać, że zgłoszę sprawę na policję i do odpowiednich służb. Po tym kontakty natychmiast się urywały” - opowiada Natalia. Dodaje, że obecnie oszuści coraz częściej korzystają ze sztucznej inteligencji, tworząc generowane zdjęcia rzekomych jeńców wojennych. W trudnym stanie psychicznym rodziny nie zawsze potrafią krytycznie ocenić to, co widzą, i zrozumieć, że mają do czynienia z fałszem.

„Przysłano mi również zdjęcie mojego męża. Na nim był łysy, a w tle był jakiś więzienny krajobraz. Na początku po prostu straciłam mowę. Moja mama zaczęła płakać, była przekonana, że to prawdziwe zdjęcie. Nie mogłam się pozbierać. Dopiero później przyjaciółka powiedziała: »Przyjrzyj się uważniej - to fałszywy obraz, przypomina zdjęcie Dmytra, które można znaleźć w internecie». Rzeczywiście dostrzegłam podobieństwo. Ale ten promyk nadziei już się pojawił” - wspomina kobieta.

Nie wiadomo dokładnie, ilu ukraińskich żołnierzy przebywa w rosyjskiej niewoli. Zgodnie z najnowszymi danymi, w maju 2025 roku przebywało tam około 8 tysięcy ukraińskich żołnierzy i 2 tysiące cywilów. Jednak są to jedynie osoby potwierdzone przez Rosję. Podczas wymiany jeńców do Ukrainy wraca duża część wojskowych, których pobyt w niewoli rosyjskie służby nie potwierdzały i o których nie udzielały żadnych informacji. Od początku pełnoskalowej inwazji w Ukrainie do niewoli wpadło ponad 10 tysięcy rosyjskich żołnierzy.

Sonda
Widziałeś już Starlinki Elona Muska?
QUIZ. Na jakim kontynencie jest to państwo? Masz 10 szans na sukces!
Pytanie 1 z 10
Na jakim kontynencie leży Liban?
Ukraina bez Starlinka? Ekspert o groźbach Elona Muska