Spis treści
- Leżały wszędzie – w bagażniku, pod siedzeniami, nawet w schowkach!
- „To podrobiony towar”. Celnicy nie mieli wątpliwości
- Ile papierosów wolno przewieźć do Niemiec? Wielu Polaków wciąż o tym nie wie
- Podchwytliwe pytania celników. Wielu kierowców się na nich wykłada
- Co grozi za przestępstwo skarbowe w Niemczech? Kary są naprawdę ostre
- A2 – autostrada przemytników
Leżały wszędzie – w bagażniku, pod siedzeniami, nawet w schowkach!
Niemieccy celnicy z Magdeburga udaremnili gigantyczny przemyt papierosów. Na autostradzie A2 zatrzymali samochód na polskich numerach, w którym znaleźli aż 51 120 sztuk nielegalnych wyrobów tytoniowych. Gdyby transport dotarł do celu, niemiecki fiskus straciłby ponad 10,6 tys. euro.
Do zatrzymania doszło 30 stycznia 2026 r. na odcinku A2 w kierunku Hanoweru. Auto wzbudziło podejrzenia patrolu, który postanowił je skontrolować.
„To podrobiony towar”. Celnicy nie mieli wątpliwości
Po otwarciu bagażnika i przeszukaniu wnętrza funkcjonariusze natrafili na kartony i torby wypchane papierosami.
– Funkcjonariusze znaleźli w pojeździe 51 120 papierosów, częściowo z polskimi znakami akcyzy, częściowo bez jakichkolwiek oznaczeń. Na podstawie ujawnionych cech można zakładać, że to towar podrobiony – przekazał Sebastian Schultz, rzecznik Hauptzollamt Magdeburg.
Szybko okazało się, że kierowca nie jest przypadkowym „turystą”.
– Po sprawdzeniu danych okazało się, że mężczyzna już dwa lata temu wpadł na przemycie papierosów z Polski do Niemiec – dodał Schultz.
Sprawę przejęło Zollfahndungsamt Hannover. Wobec Polaka wszczęto postępowanie karno‑skarbowе.
Ile papierosów wolno przewieźć do Niemiec? Wielu Polaków wciąż o tym nie wie
Choć oba kraje są w UE, obowiązują limity dotyczące przewozu wyrobów tytoniowych.
Zgodnie z przepisami:
- Do Niemiec można wwieźć maksymalnie 800 papierosów (40 paczek) na własny użytek.
- Przekroczenie limitu oznacza konfiskatę towaru, wysokie kary finansowe, a w poważniejszych przypadkach nawet postępowanie karne.
- Celnicy mogą zakwestionować nawet legalną ilość, jeśli uznają, że papierosy nie są „na własny użytek”.
I tu zaczyna się gra nerwów.
Podchwytliwe pytania celników. Wielu kierowców się na nich wykłada
Niemieccy funkcjonariusze często stosują proste, ale skuteczne metody, by sprawdzić, czy ktoś nie przewozi papierosów na handel.
Padają pytania:
- „Czy pan/pani pali?”
- „Jakie papierosy pan/pani pali?”
- „Dlaczego ma pan/pani akurat tyle paczek?”
Jeśli kierowca nie pali, myli się lub nie potrafi wyjaśnić pochodzenia towaru, kontrola natychmiast się pogłębia.
Co grozi za przestępstwo skarbowe w Niemczech? Kary są naprawdę ostre
Niemieckie prawo skarbowe nie ma litości dla przemytników. W przypadku tak dużej ilości, jak 51 tys. sztuk papierosów, sprawa automatycznie kwalifikowana jest jako Steuerstraftat – przestępstwo skarbowe.
Kierowcy mogą grozić:
- Wysokie grzywny – często liczone w tysiącach euro.
- Konfiskata towaru, a nawet pojazdu, jeśli służył do przemytu.
- Wpis do rejestru karnego, który utrudnia późniejsze życie.
- Kara więzienia – w poważnych przypadkach nawet do 5 lat, a przy działaniu w grupie lub na dużą skalę do 10 lat.
- Zajęcie gotówki, jeśli istnieje podejrzenie, że pochodzi z nielegalnego handlu.
W przypadku recydywistów – takich jak zatrzymany Polak – sądy wymierzają znacznie surowsze kary.
A2 – autostrada przemytników
Trasa między Polską a Niemcami od lat jest jednym z głównych szlaków przemytu papierosów. Różnica cen wciąż kusi nieuczciwych kierowców, a niemiecki Zoll regularnie informuje o kolejnych zatrzymaniach.
Tym razem jednak przemytnik nie miał szczęścia. Towar przepadł, a on sam stanie przed sądem.
