Spis treści
W połowie maja przed sądem w szwedzkiej miejscowości Umea ruszył proces wyjątkowo niebezpiecznego młodzieńca. Oskarżony ukrywający się pod pseudonimem "Chai" to lider internetowej grupy gloryfikującej przemoc o nazwie 764. Młody mężczyzna ma na swoim koncie aż 77 poważnych zarzutów dotyczących czynów dokonanych w różnych zakątkach świata.
Działalność przestępcza mimo elektronicznej obręczy
Z informacji przekazanych przez prokuraturę wynika, że na przestrzeni ostatnich dwóch lat oskarżony systematycznie namawiał innych nastolatków w sieci do brutalnych ataków. Wśród zgromadzonych przez śledczych dowodów na działalność "Chaia" znajdują się zarzuty o usiłowanie zabójstwa, gwałty, wykorzystywanie dzieci oraz dystrybucję zakazanych materiałów, a nawet znęcanie się nad zwierzętami. Zastanawiający jest fakt, że w tym czasie przestępca posiadał już nadzór policyjny i nosił na nodze dozór elektroniczny.
Lista zarzutów i zdalne sterowanie ofiarami
Młody guru zarządzał swoimi podwładnymi z poziomu internetu, wydając im konkretne rozkazy. Nastolatkowie posłusznie wykonywali te polecenia, a akty przemocy rejestrowano i udostępniano w mediach społecznościowych. Poszkodowani mieszkają między innymi w Szwecji, Niemczech i Australii, a jednym z najtragiczniejszych zdarzeń było nakłonienie 14-latka w Sztokholmie do ataku nożem na 82-letniego mężczyznę. W trakcie przesłuchań podejrzany nie przyznał się do winy.
Polska Agencja Prasowa podaje, że postępowanie sądowe toczy się przy bardzo rygorystycznych środkach bezpieczeństwa i zaplanowane jest na sześć tygodni. Sprawa jest o tyle nietypowa, że szwedzki sąd po raz pierwszy rozstrzygnie, czy możliwe jest skazanie za zdalne usiłowanie morderstwa, zwłaszcza gdy ofiara została zmuszona przez internet do samookaleczenia. Tego typu rozwiązania prawne funkcjonują już w kontekście cyberprzemocy na tle seksualnym, co pozwala na skazywanie za wirtualne gwałty.
Warto dodać, że internetowa społeczność 764 powstała trzy lata temu z inicjatywy Bradleya Cadenheada. Nazwa grupy to po prostu jego adres zamieszkania w jednym z miast w Teksasie. Obecnie Amerykanin odsiaduje wyrok 80 lat pozbawienia wolności za czyny pedofilskie.