Przeżyła wykonanie kary śmierci. Skazana zabiera głos po nieudanej egzekucji
50-letnia Christa Pike trafiła do komory egzekucyjnej w męskim więzieniu Riverbend w stanie Tennessee, gdzie podano jej dwie śmiertelne dawki pentobarbitalu. Kobieta była przekonana, że to jej ostatnie chwile i pożegnała się ze swoimi bliskimi oraz świadkami. Kilka dni później obudziła się jednak w szpitalnym łóżku.
Pike odsiaduje wyrok za brutalne zabójstwo swojej koleżanki ze szkoły Colleen Slemmer. Do zbrodni doszło w 1995 roku w pobliżu Knoxville, gdy wraz ze swoim ówczesnym chłopakiem Tadarylem Shippem zwabiła dziewczynę do lasu i pobiła ją na śmierć. Po latach doszło do próby wykonania egzekucji, która zakończyła się niepowodzeniem.
Ciągły ból i trudny powrót do zdrowia. "Moje ciało cierpi"
W specjalnym oświadczeniu wydanym przez zespół prawników kobieta szczegółowo opisała swoje odczucia po nieudanej procedurze. Przekazała, że od momentu odzyskania przytomności zmaga się z ogromnym cierpieniem fizycznym oraz psychicznym.
"Od tamtej nocy nie było momentu, w którym nie czułabym bólu. Boli mnie ciało. Bolą mnie ręce. Bolą mnie dłonie. Boli mnie gardło. Wciąż mam trudności z mówieniem. Ból nie jest tylko fizyczny. Jest w moim umyśle i w mojej duszy" – wyznała w liście.
Pike dodała, że nie planowała życia po tamtej nocy i czuje głęboki żal z powodu nieudolności służb. Zapewniła również, że wciąż pamięta o rodzinie swojej ofiary oraz cierpieniu, jakiego doświadczyła po stracie bliskiej osoby.
Izolacja w szpitalu więziennym i decyzja władz stanowych
Po opuszczeniu szpitala skazana została przewieziona do centrum rehabilitacyjnego Deborah K. Johnson w Tennessee. Obecnie przebywa na oddziale medycznym w niemal całkowitej izolacji od innych ludzi, co – jak sama wskazuje – przypomina jej 28 lat spędzonych w izolatce.
W swoim oświadczeniu Pike podziękowała personelowi medycznemu i ratownikom za godne i pełne szacunku traktowanie, a także obrońcom oraz osobom z całego świata, które nadsyłają jej słowa wsparcia i modlitwy.
Dalszy los kobiety pozostaje nieznany. Władze stanowe Tennessee zdecydowały o wstrzymaniu wszystkich egzekucji do czasu zakończenia wewnętrznego przeglądu procedur, przez co nie wiadomo, czy wyrok śmierci zostanie wykonany w późniejszym terminie.