Przerażający bilans kataklizmu w Nepalu. Odnaleziono 270 ciał, ponad 1300 osób zaginionych

2026-08-27 12:49

Gwałtowna powódź, która zalała przygraniczne obszary Nepalu i chińskiego Tybetu, pochłonęła kolejne ofiary. W czwartek agencja Reutera przekazała, że znaleziono już 270 ciał, podczas gdy jeszcze niedawno mówiono o 162. Sytuacja jest dramatyczna, ponieważ wciąż poszukuje się ponad 1300 zaginionych, a nadzieje na ich odnalezienie słabną z każdą godziną.

Cztery kobiety idą przez zniszczone przez powódź miasto w Nepalu. O bilansie kataklizmu przeczytasz na Eska.
Autor: Niranjan Shrestha/ Associated Press
  • Potężna fala uderzeniowa i nagłe wezbrania wody doprowadziły do zniszczeń w nepalskich i tybetańskich prowincjach, co wzbudziło zaniepokojenie na całym świecie.
  • Liczba ofiar śmiertelnych wciąż rośnie – odkryto już blisko 300 ciał, a poszukiwania ponad 1300 zaginionych osób, wśród których znajdują się zagraniczni podróżnicy, cały czas trwają.
  • W tekście przedstawiamy szczegóły tej tragedii, w tym informacje o losach Polaków oraz prawdopodobnych powodach powstania tej niszczycielskiej fali.

Rośnie liczba ofiar katastrofy w Nepalu. Co z zagranicznymi turystami?

Materiały wideo ukazujące siłę wodnego żywiołu, który w środę spustoszył między innymi tereny Nepalu, są przerażające. W czwartek we wczesnych godzinach popołudniowych Reuters przekazał zaktualizowane dane. Nepalskie służby zlokalizowały 270 ciał na obszarach przygranicznych Nepalu i chińskiego Tybetu, które zostały zalane przez błyskawiczną powódź. Istnieją ogromne obawy, że ostateczna liczba zmarłych okaże się znacznie wyższa, ponieważ status zaginionych ma wciąż ponad 1300 osób. Według komunikatów policji rannych zostało 66 osób, które wymagały leczenia szpitalnego, a do działań ratowniczych zaangażowano ponad 4 tysiące funkcjonariuszy.

Z kolei nepalska agencja zarządzania kryzysowego NDRRMA wydała w czwartek rano raport, w którym poinformowała o 826 poszukiwanych osobach, z czego 393 to obywatele innych państw. Natomiast źródła medialne z Chin donoszą, że w regionie Tybetu brakuje informacji o 558 osobach, wśród których jest 298 obywateli Chin i 260 cudzoziemców. Wśród zaginionych turystów wymienia się obywateli m.in. Australii, Indii, Ukrainy, Wielkiej Brytanii, Kanady, Japonii, Holandii oraz Portugalii. Jeśli chodzi o Polaków, Ministerstwo Spraw Zagranicznych wydało komunikat, w którym zaznaczyło, że obecnie nie ma żadnych potwierdzonych doniesień o obywatelach Polski poszkodowanych w powodzi na terenie Nepalu. Resort zapewnił również, że utrzymuje stały kontakt z polskimi placówkami dyplomatycznymi w New Delhi i Katmandu.

Tragiczna powódź błyskawiczna w Himalajach. Naukowcy badają przyczyny

Eksperci wciąż badają przyczyny środowego kataklizmu, ale wstępne założenia wskazują, że początkiem tragedii była gigantyczna lawina śnieżno-kamienna, która zeszła z północnych stoków góry Langtang Lirung w Nepalu do rzeki Lhende Khola po stronie tybetańskiej. Amerykański instytut geologiczny USGS poinformował, że to osuwisko wywołało wstrząsy sejsmiczne o sile 5,2 w skali Richtera i stało się główną przyczyną powstania tragicznych w skutkach powodzi błyskawicznych.

Głos w sprawie tragedii zabrał także duchowy przywódca Tybetańczyków. W czwartkowym oświadczeniu Dalajlama zapewnił o swoim wsparciu duchowym. Wyraził głęboki smutek i złożył szczere wyrazy współczucia dla wszystkich dotkniętych tym niszczycielskim żywiołem.

Przyjechali z Niemiec i zginęli. Powódź zbiera śmiertelne żniwo

Rolki