Co wydarzyło się w Penzie?
Po nocnym ataku dronowym, magazyn Wildberries w Penzie, na zachodzie Rosji, stanął w płomieniach. „W magazynie wybuchł pożar, strażacy walczą z ogniem” – poinformował gubernator obwodu penzeńskiego Oleg Mielniczenko w mediach społecznościowych. W wyniku tego zdarzenia jedna osoba została ranna, a około 200 pracowników musiało zostać ewakuowanych.
Kolejne pożary w centrach logistycznych
Podobny incydent miał miejsce w centrum logistycznym Wildberries w mieście Sarapuł, znajdującym się w autonomicznej republice Udmurcji. Firma Wildberries poinformowała, że nikt tam nie ucierpiał, ponieważ pracownicy zostali wcześniej ewakuowani. Dostawy zostały przekierowane na inne centra logistyczne, aby zminimalizować zakłócenia.
Ukraińskie naloty na magazyny Wildberries
Od połowy lipca magazyny Wildberries są regularnie celem ukraińskich nalotów. Ataki dotknęły już obiekty w różnych miejscach, takich jak Elektrostal w obwodzie moskiewskim, Kotowsk w obwodzie tambowskim, Krasnodar, Niewinnomysk w kraju Stawropolskim, Symferopol na Krymie, obwód woroneski oraz Riazań. Według Wildberries, te działania ograniczyły zdolności logistyczne firmy o około 10 procent.
Kijów o przyczynach ataków
Władze w Kijowie twierdzą, że celem ataków jest infrastruktura wspierająca rosyjskie działania wojenne. Portal Radia Swoboda zacytował wypowiedź prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, który oświadczył, że w magazynach Wildberries składowano towary podwójnego zastosowania, w tym elektronikę, sprzęt nawigacyjny i inne komponenty wykorzystywane przez rosyjski przemysł zbrojeniowy oraz przy produkcji dronów. Rosja odrzuca te oskarżenia.