Spis treści
- Ogień pojawił się w punkcie sprzedaży e-papierosów obok szkockiego dworca, powodując znaczne uszkodzenia i częściowe zawalenie się przylegającego obiektu.
- Przewoźnicy wstrzymali kursowanie setek pociągów, a dworzec wyłączono z użytku na czas nieokreślony.
- Służby ewakuowały gości pobliskiego hotelu, a lokale okolicznych firm uległy całkowitemu zniszczeniu.
- Służby wciąż walczą z czasem. Czy uda się szybko zapanować nad kryzysem i przywrócić ruch pociągów?
Pożar w okolicach Glasgow Central. Płonął sklep z e-papierosami
Brytyjscy dziennikarze przekazali szczegóły dramatycznych wydarzeń z niedzielnego popołudnia. Płomienie niespodziewanie ogarnęły lokal oferujący elektroniczne papierosy, umiejscowiony w bezpośrednim sąsiedztwie najważniejszego dworca w Szkocji.
"W ciągu kilku godzin rozprzestrzenił się, doprowadzając do częściowego zawalenia się budynku"
Zatrważającą relację ze zdarzenia, opisującą niszczycielskie skutki szalejącego żywiołu, przekazała w niedzielny wieczór stacja BBC.
Paraliż kolei w Szkocji. Pociągi z dworca Glasgow Central odwołane
Władze stacji wydały uspokajający komunikat dla pasażerów, potwierdzając, że płomienie ostatecznie nie wdarły się na teren głównego gmachu dworca w Glasgow. Ze względów bezpieczeństwa zdecydowano jednak o natychmiastowym wstrzymaniu ruchu na terenie całego węzła komunikacyjnego.
"Stacja będzie jednak zamknięta do odwołania"
Taki kategoryczny komunikat opublikowała grupa przewoźników National Rail. Władze firmy ScotRail podjęły z kolei decyzję o anulowaniu wszystkich kursów zaplanowanych na poniedziałek, 9 marca. Służby ratunkowe do tej pory nie otrzymały informacji o żadnych ofiarach śmiertelnych czy rannych.
"Właściciele kilku firm mieszczących się w budynku ogarniętym pożarem, w tym kawiarni i salonu tatuażu, napisali w sieciach społecznościowych, że zostały one zniszczone. Z powodu pożaru ewakuowano gości pobliskiego hotelu Voco Grand Central"
Powyższe oświadczenie o przymusowym opuszczeniu budynku udostępnił w oficjalnym komunikacie zarząd pobliskiego obiektu noclegowego. Kolejne doniesienia w sprawie tej niebezpiecznej sytuacji pojawią się wkrótce na stronach internetowych i kanałach komunikacyjnych służb ratunkowych.