Mistrzostwa Świata 2026. Jak piłka nożna w USA przeszła rewolucję?

Mistrzostwa Świata w 1994 roku sprawiły, że piłka nożna w USA stała się sportem dla milionów. Dawni reprezentanci, Paul Caligiuri i Clint Mathis, wierzą, że nadchodzące Mistrzostwa Świata 2026 przyniosą kolejny przełom w rozwoju tej dyscypliny w Stanach Zjednoczonych.

Mistrzostwa Świata 2026..jpg
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Noga piłkarza uderzająca w białą piłkę na murawie stadionu piłkarskiego.

Mistrzostwa Świata a rozwój profesjonalnej ligi

W listopadzie 1989 roku gol Paula Caligiuriego w meczu z Trynidadem i Tobago zapewnił Stanom Zjednoczonym pierwszy awans na mundial od czterdziestu lat. Pięć lat później Amerykanie zorganizowali Mistrzostwa Świata, które znacząco wpłynęły na popularyzację tego sportu w kraju. Przed 1994 rokiem w USA nie funkcjonowała w pełni profesjonalna męska liga na szeroką skalę. Obecny trener Orange County FC zauważa, że dopiero tamten turniej zrewolucjonizował amerykański soccer.

W konsekwencji wydarzeń z 1994 roku powołano do życia ligę MLS, która dzisiaj przyciąga wielkie gwiazdy, takie jak Lionel Messi. Zdaniem Caligiuriego, 110-krotnego reprezentanta kraju, dzisiejsi zawodnicy z USA są znacznie bardziej doświadczeni na arenie międzynarodowej. Wielu z nich występuje w mocnych europejskich klubach, co przekłada się na większą pewność siebie całego zespołu narodowego.

"Po pierwsze, Stany Zjednoczone nie miały wtedy profesjonalnej męskiej ligi piłkarskiej (...) Może piłka nożna istniała już wcześniej, za sprawą Pelego, Beckenbauera i Cruyffa, w północnoamerykańskiej lidze piłkarskiej znanej jako NASL z New York Cosmos i Los Angeles Aztecs, ale nie w takim stopniu, jak po mistrzostwach świata w 1994 roku" - opowiada były piłkarz, a obecnie trener czwartoligowej Orange County FC, określający się jako „ewangelista soccera”.

Czy Mistrzostwa Świata 2026 przyniosą sukces?

Od 1989 roku kadra USA wzięła udział w siedmiu z ośmiu kolejnych mundiali, docierając do ćwierćfinału w 2002 roku, gdzie zmierzyli się z Niemcami. Clint Mathis, członek tamtej ekipy, ma nadzieję, że podczas nadchodzącego turnieju drużyna dotrze przynajmniej do półfinału. Mistrzostwa Świata 2026 będą doskonałą okazją, by amerykańscy zawodnicy udowodnili swoją wartość, z twarzami kadry takimi jak Christian Pulisic i Weston McKennie na czele.

Rozwój infrastruktury piłkarskiej w Stanach Zjednoczonych jest ogromny, choć wysokim barierą pozostają koszty uczestnictwa, wynoszące od 3 do 5 tysięcy dolarów rocznie dla rodzin. Mimo to, nadchodzący mundial współorganizowany przez USA, Kanadę i Meksyk ma szansę pobić rekordy frekwencyjne. Byli zawodnicy zgodnie twierdzą, że turniej nie tylko wpłynie na sportowy wynik, ale także zbliży narody z całego świata.

"Nie znam wielu sportów, które potrafią zgromadzić tyle narodów z całego świata w jednym miejscu, na jednym wydarzeniu i sprawić, by się ze sobą dogadywały. A tego nam dziś w świecie brakuje" – podsumował.