Huragan Lala uderzył w Hawaje. Ponad 200 tys. odbiorców bez prądu
Huragan Lala przeszedł w pobliżu Hawajów w nocy z soboty na niedzielę. Nie wszedł bezpośrednio na ląd, ale znalazł się na tyle blisko wysp, że przyniósł bardzo silny wiatr, ulewne deszcze i powodzie. Największym problemem są obecnie przerwy w dostawach energii. Według serwisu PowerOutage.us w niedzielę bez prądu było ponad 200 tys. odbiorców. Najwięcej awarii odnotowano na Oahu oraz na wyspie Hawaii, nazywanej Big Island. Hawaiian Electric ostrzegł, że w części miejsc przywracanie prądu może potrwać kilka dni. Powodem są zerwane linie energetyczne, powalone drzewa i zalane drogi. Na Big Island uszkodzonych zostało co najmniej 16 linii przesyłowych. Dwa szpitale pracowały na zasilaniu awaryjnym.
W niektórych miejscach woda zrywała budynki z fundamentów i porywała samochody
Silne opady doprowadziły też do błyskawicznych powodzi. W południowej części Big Island woda zniszczyła drogi i mosty. Miejscowość Pahala, licząca około 1800 mieszkańców, została odcięta od reszty wyspy. Służby rozważają transport chorych śmigłowcami.
Władze poinformowały, że ponad 100 domów zostało uszkodzonych. W niektórych miejscach woda zrywała budynki z fundamentów i porywała samochody. Mimo dużych zniszczeń do niedzielnego popołudnia nie było potwierdzonych ofiar śmiertelnych związanych bezpośrednio z huraganem.
Lala osłabła już do burzy tropikalnej i przesuwa się na północny zachód. Wiatr osiąga około 105 km/h. Ostrzeżenia nadal obowiązują na Oahu, Maui i Kauai. Służby apelują, by mieszkańcy pozostali w domach i nie wyjeżdżali na zalane drogi.