- Piotr Łukasiewicz poinformował, że polska delegacja dyplomatyczna nadal będzie pracować w Kijowie.
- Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP uważa, że groźby z Moskwy nie wpłyną na funkcjonowanie placówki.
- Oprócz Polski, inne europejskie misje dyplomatyczne, w tym delegacja UE, również nie planują ewakuacji ze stolicy Ukrainy.
Groźby z Moskwy. Polska ambasada nie opuszcza Kijowa
Rosyjskie MSZ w sobotę ostrzegło cudzoziemców i zagranicznych dyplomatów przed pobytem w Ukrainie. Moskwa zapowiedziała też dalsze ataki na tzw. cele wojskowe w Kijowie i innych częściach kraju.
Polska odpowiedziała na te ostrzeżenia w niedzielę. Ambasador RP w Kijowie Piotr Łukasiewicz przekazał, że polska ambasada zostaje w stolicy Ukrainy i nie planuje ewakuacji.
Polskie MSZ o zastraszaniu Europy
Ambasador Łukasiewicz podkreślił, że rosyjskie ostrzeżenia zaniepokoiły przedstawicieli zagranicznych placówek w Kijowie. Przypomniał też, że Rosja musi przestrzegać Konwencji wiedeńskiej i międzynarodowego prawa humanitarnego.
Polskie MSZ również nie zamierza zmieniać swojego stanowiska. Resort uważa, że rosyjskie wezwania mają zastraszyć Europę i osłabić jej wsparcie dla Ukrainy. Polska ambasada w Kijowie będzie działać bez zmian.
Ambasadorka UE i szef MSZ Ukrainy o groźbach Rosji
Analogiczne zdanie na temat rosyjskich gróźb wyraziła Katarina Mathernova, ambasadorka Unii Europejskiej w Ukrainie.
„Rosja przekazała wiadomość zagranicznym dyplomatom w Kijowie: albo wyjedziecie, albo będziecie ryzykować własnym życiem. Nasza odpowiedź: zostajemy”
Z kolei Andrij Sybiha, stojący na czele ukraińskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, wyraził wdzięczność dyplomatom, którzy nie ugięli się pod presją. Podkreślił on, że decyzja o pozostaniu na miejscu jest dowodem silnego wsparcia dla walczącego kraju.
„Rosja próbuje zastraszyć zagranicznych dyplomatów, by opuścili Kijów. Nasi przyjaciele odpowiadają pozostając. Dziękuję (…) za waszą odwagę i solidarność. Wasza obecność tutaj przemawia głośniej niż rosyjskie groźby. Ukraina głęboko docenia każdego, kto stoi z nami - dosłownie”