Aresztowanie współpracownika premiera
Izraelska policja poinformowała w niedzielę o zatrzymaniu bliskiego współpracownika premiera Benjamina Netanjahu. Sprawa ma związek z podejrzeniem utrudniania postępowania dotyczącego ujawnienia mediom poufnych informacji odnoszących się do wojny z Hamasem.
- Wysoki rangą urzędnik w Kancelarii Premiera został zatrzymany w celu przesłuchania pod zarzutem utrudniania śledztwa - poinformowała policja w komunikacie, nie podając nazwiska aresztowanej osoby.
Kulisy śledztwa i zarzuty medialne
Izraelskie media podają, że zatrzymanym jest Cachi Braverman, obecny szef gabinetu premiera, który miał objąć funkcję ambasadora Izraela w Wielkiej Brytanii. Informacje te opierają się na relacjach Eliego Feldsteina, byłego doradcy Netanjahu i jednego z podejrzanych w sprawie. Feldstein zarzucał Bravermanowi działania mające na celu blokowanie śledztwa dotyczącego wycieków do mediów. Na początku stycznia w rozmowie z publicznym nadawcą Kan twierdził, że szef gabinetu premiera sugerował objęcie dochodzenia tajnością.
Postępowanie dotyczy dokumentu przypisywanego zmarłemu przywódcy Hamasu Jahji Sinwarowi, który we wrześniu 2024 roku trafił do niemieckiego dziennika „Bild”. Z materiału miało wynikać, że Hamas nie był zainteresowany ani zawarciem rozejmu z Izraelem, ani porozumieniem w sprawie uwolnienia izraelskich zakładników.
Reakcje polityczne w Izraelu
Według doniesień medialnych ujawnienie dokumentu miało wzmocnić narrację izraelskiego rządu, zgodnie z którą jedyną drogą do uwolnienia zakładników jest presja militarna, a nie rozmowy dyplomatyczne. Feldstein w wywiadzie dla Kan podkreślał, że premier Netanjahu miał wiedzę o przecieku i poszukiwał argumentów, które pomogłyby przekonać opinię publiczną do kontynuowania wojny z Hamasem.
Po zatrzymaniu Bravermana lider opozycji Jair Lapid zaapelował o wstrzymanie jego nominacji na stanowisko ambasadora w Wielkiej Brytanii. Uznał za niedopuszczalne, aby osoba podejrzewana o ingerowanie w śledztwo dotyczące bezpieczeństwa państwa reprezentowała Izrael w jednym z kluczowych krajów Europy.
Odmienne stanowisko zajął minister spraw zagranicznych Gideon Saar, który skrytykował decyzję o zatrzymaniu Bravermana, określając ją mianem „polowania na czarownice”.