Komunikat PLL LOT o zawieszeniu lotów
"Polskie Linie Lotnicze LOT, mając na uwadze sytuację w regionie, podjęły decyzję o zawieszeniu rejsów rozkładowych do Rijadu do 24 marca oraz do Tel Awiwu do 31 marca włącznie. Pasażerowie PLL LOT będą informowani bezpośrednio o dostępnych możliwościach podróży oraz dalszych działaniach" - podał przewoźnik w komunikacie na platformie X.
Władze PLL LOT ogłosiły również przerwę w lotach do i z libańskiego Bejrutu, która potrwa od 31 marca aż do 30 kwietnia. Maszyny polskiego przewoźnika nie polecą też do Dubaju co najmniej do 28 marca. Przedstawiciele linii zapewniają, że wszelkie kroki operacyjne wynikają z troski o podróżnych oraz personel pokładowy, a siatka połączeń ulega ciągłym modyfikacjom na podstawie bieżących analiz. Wszelkie działania są zgodne z zaleceniami Agencji Unii Europejskiej ds. Bezpieczeństwa Lotniczego, a bezpieczeństwo pozostaje dla PLL LOT priorytetem.
Tysiące Polaków wróciły z Bliskiego Wschodu
28 lutego Stany Zjednoczone i Izrael zaatakowały Iran, a Teheran przystąpił w odwecie do ataków m.in. na bazy amerykańskie w regionie. Eskalacja konfliktu sprawiła, że wiele linii lotniczych zawiesiło swoje rejsowe połączenia. 12 marca rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Maciej Wewiór poinformował, że z Bliskiego Wschodu do Polski powróciło 12 116 osób dzięki 68 lotom.
Wcześniej w czwartek resort przekazał w mediach społecznościowych, że samolotami LOT-u, w ramach europejskiego programu rescEU, ewakuowano z Bliskiego Wschodu kolejnych 300 osób, w tym ponad 200 polskich obywateli. Samoloty wylądowały w Polsce w nocy. Ewakuacja objęła osoby przebywające m.in. w Bahrajnie, Kuwejcie i Katarze.
"Samoloty LOT-u przywiozły z Bliskiego Wschodu ponad 300 pasażerów - nie tylko obywateli polskich, ale także innych państw członkowskich UE i krajów partnerskich, w tym Hiszpanii, Słowacji, Bośni i Hercegowiny, Czech, Rumunii, Islandii, Finlandii, Ukrainy, Luksemburga i Litwy. Wszystko w trosce o Wasze bezpieczeństwo i bezpieczny powrót do domu” - podał resort.