MŚ 2026. Remis Holandii z Japonią. Co powiedział Ronald Koeman?

Reprezentacja Holandii zremisowała z Japonią 2:2 podczas meczu grupy F na mistrzostwach świata w 2026 roku. Trener Ronald Koeman nie ukrywał rozczarowania stratą punktów w samej końcówce spotkania rozegranego w Dallas.

MŚ 2026. Remis Holandii z.jpg
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Noga piłkarza uderzająca w piłkę na trawiastym boisku, spod której wylatują kawałki darni.

Zaskakujący remis w końcówce

Mecz grupy F podczas piłkarskich mistrzostw świata zakończył się niespodziewanym podziałem punktów. Holandia zremisowała z Japonią 2:2 po bramce straconej w 88. minucie. Drużyna z Europy prowadziła w tym spotkaniu dwukrotnie, jednak nie zdołała utrzymać przewagi do ostatniego gwizdka. Mecz odbył się w Dallas.

Trener reprezentacji Holandii, Ronald Koeman, wyraził swoje niezadowolenie z końcowego rezultatu. Szkoleniowiec podkreślił siłę przeciwnika, jednocześnie zaznaczając, że wypuszczenie zwycięstwa w takich okolicznościach jest bolesne. Strzelec pierwszego gola, Virgil van Dijk, zwrócił uwagę na błędy w defensywie pod koniec meczu.

"To rozczarowujące. Wychodzisz na prowadzenie dwa razy i nie wygrywasz meczu. Nie należy lekceważyć siły naszego przeciwnika. Takie jest moje zdanie" - skomentował lakonicznie Koeman.

"Japończycy nie stworzyli zbyt wielu okazji, dlatego tym bardziej rozczarowujące jest to, że straciliśmy bramkę po stałym fragmencie gry. Ale taka jest rzeczywistość, bierzemy punkt i teraz skupiamy się na Szwecji. Straciliśmy gola w końcówce, a to nie jest to przyjemne, ale idziemy dalej" - powiedział obrońca Liverpoolu.

Japończycy walczyli do samego końca

Mimo wywalczenia cennego punktu przeciwko faworyzowanej Holandii, japoński obóz również czuł pewien niedosyt. Trener Hajime Moriyasu docenił waleczność swoich podopiecznych, którzy nie poddali się mimo dwukrotnego przegrywania. Szkoleniowiec azjatyckiej drużyny zaznaczył, że zespół zrealizował założenia taktyczne.

Reprezentacja Japonii wykazała się cierpliwością w obronie, by w odpowiednim momencie przejść do ofensywy. Dzięki konsekwentnej grze i wykorzystaniu stałego fragmentu w końcówce, udało im się wyrównać stan meczu. Przed obiema drużynami kolejne spotkania w fazie grupowej turnieju.

"Jestem rozczarowany, że nie udało nam się wygrać, ale mimo że dwukrotnie przegrywaliśmy, zawodnicy nigdy się nie poddali i walczyli dzielnie, jako drużyna. Zdobycie tylko jednego punktu jest trochę rozczarowujące. Broniliśmy się cierpliwie, a potem staraliśmy się grać bardziej agresywnie w ataku. Zawodnicy zrealizowali to, co zaplanowaliśmy i do czego się przygotowaliśmy" – ocenił Moriyasu.