- Z doniesień medialnych wynika, że na celowniku zamachowca znalazła się córka byłego prezydenta USA.
- Zatrzymany motywował swoje działania chęcią odwetu za zlikwidowanie Kasema Sulejmaniego.
- Podejrzanego ujęto na terytorium Turcji, skąd trafił w ręce amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości.
- Organy ścigania łączą 32-latka z aktami terroru w krajach europejskich oraz w Kanadzie.
- Uważa się, że mężczyzna współpracował z Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej i organizacją Kata’ib Hezbollah.
Dziennik „New York Post” informuje, że w rękach Al-Saadiego znalazły się plany florydzkiego domu Ivanki Trump. Ponadto mężczyzna groził w internecie krewnym byłego amerykańskiego prezydenta. W jednym z komunikatów ostrzegał, że nawet profesjonalna ochrona Secret Service „nie zapewni bezpieczeństwa” przed zaplanowanym atakiem.
Czytaj też: Donald Trump planuje kolejne ataki na Iran? Pilne spotkanie w Białym Domu
W połowie maja 32-latek wpadł w ręce tureckich służb, skąd szybko przetransportowano go do USA. Amerykański Departament Sprawiedliwości zarzuca mu zaangażowanie w akty terroru w Europie i Ameryce Północnej. Według organów ścigania mężczyzna odpowiada za pożar w amsterdamskim oddziale Bank of New York Mellon, napaść z użyciem noża na ulicach Londynu oraz ostrzał amerykańskiej placówki dyplomatycznej w Toronto.
32-latek przebywa aktualnie w brooklyńskim areszcie federalnym. Administracja Białego Domu jak dotąd nie odniosła się publicznie do medialnych doniesień o rzekomych przygotowaniach do zamachu na Ivankę Trump.