Papieski apel o zakończenie wojny
Po odmówieniu modlitwy Anioł Pański na placu św. Piotra, Biskup Rzymu odniósł się do tragicznej rocznicy konfliktu za naszą wschodnią granicą. Mija dokładnie cztery lata, odkąd Ukraina zmaga się z pełnoskalową agresją, która pochłonęła tysiące istnień. Leon XIV wykorzystał to wydarzenie, aby zwrócić uwagę świata na konieczność natychmiastowego przerwania walk i ratowania ludzkiego życia.
- Moje serce wciąż zwraca się ku dramatycznej sytuacji, która jest widoczna dla wszystkich. Ile ofiar, ile złamanych istnień i rozbitych rodzin! Ile zniszczeń! Ile niewypowiedzianego cierpienia… – wołał z bólem Papież.
„Niech umilkną działa”
W swojej przemowie Ojciec Święty zaznaczył, że każda wojna jest klęską ludzkości, niosącą ze sobą śmierć i ból na pokolenia. Wskazał, że dążenie do pokoju nie może być jedynie odległym planem, ale wymaga pilnych działań tu i teraz. Papież stanowczo podkreślił, że odpowiedzialność za przerwanie bombardowań spoczywa na decydentach, którzy muszą otworzyć się na dialog.
- Pokoju nie można odkładać – jest on pilną potrzebą, która musi znaleźć miejsce w sercach i przełożyć się na odpowiedzialne decyzje. Dlatego z mocą ponawiam mój apel: niech umilkną działa! Niech ustaną bombardowania! Niech bez zwłoki dojdzie do zawieszenia broni i niech zostanie umocniony dialog, aby otworzyć drogę do pokoju – apelował Ojciec Święty.
Zwieńczeniem wystąpienia była prośba o duchowe wsparcie dla udręczonego narodu ukraińskiego oraz wszystkich ofiar konfliktów zbrojnych na świecie. Ojciec Święty wyraził głęboką nadzieję, że wspólna modlitwa i presja moralna przyczynią się do tego, że upragniony pokój stanie się wreszcie rzeczywistością.