Oligarcha oskarża wywiad Ukrainy o zamach w Monako. Sprawczyni odnaleziona martwa

2026-07-16 15:14

29 czerwca w Monako doszło do zamachu. Ładunek wybuchowy ukryty w plecaku zranił ukraińskiego oligarchę Wadima Jermołajewa, jego żonę i 13-letniego syna. Szybko wyszło na jaw, że ładunek podłożyła 39-letnia Ukrainka, Anastasija Berezowska. 6 lipca znaleziono jej zwłoki pod Kijowem. Teraz Jermołajew wprost oskarża o próbę zabójstwa ukraiński wywiad wojskowy.

  • Tajemniczy wybuch w Monako, w którym ucierpiał ukraiński oligarcha i jego bliscy, okazał się zuchwałą próbą pozbawienia go życia.
  • Kobieta, która podłożyła bombę, uciekła, ale niedługo potem odnaleziono jej ciało pod Kijowem. Prawnicy bogacza oskarżają o udział w ataku ukraiński wywiad wojskowy.
  • Poznaj szczegóły tej międzynarodowej afery, która rzuca cień na służby specjalne i sprawdź, jak w sprawę zaangażował się sam Wołodymyr Zełenski.

O głośnym wybuchu pisały media z całego świata. Do zdarzenia doszło 29 czerwca w dzielnicy La Rousse - Saint-Roman w północno-wschodnim Monako. Bomba ukryta w plecaku raniła ukraińskiego oligarchę Wadima Jermołajewa, jego żonę oraz 13-letniego syna. Początkowe doniesienia sugerowały atak terrorystyczny, jednak szybko okazało się, że była to wycelowana w niego próba zabójstwa. Sprawczynią była 39-letnia Ukrainka, Anastasija Berezowska, która przebrała się za mężczyznę. Zastępca prokuratora Monako, Morgan Raymond, zaznaczył 3 lipca, że stopień zaawansowania konstrukcji ładunku wskazuje na to, iż kobieta nie działała w pojedynkę.

Sprawczyni zamachu na oligarchę martwa

Z ustaleń śledczych wynika, że po zostawieniu ładunku wybuchowego Berezowska uciekła pieszo do Francji. Tam wsiadła do wypożyczonego auta na niemieckich numerach rejestracyjnych i udała się do Włoch. Jej trasa prowadziła następnie do Niemiec, gdzie rzekomo widziano ją we Frankfurcie nad Menem. Jak poinformowała 7 lipca „Ukraińska Prawda”, zwłoki kobiety odkryto pod Kijowem. Źródła w ukraińskiej policji donoszą, że ciało zostało znalezione zakopane około godziny 23:00 6 lipca. Według informatorów kobieta zginęła od rany postrzałowej.

Sprawa nabrała jednak zupełnie nowego wymiaru. Francuski dziennik „Nice Matin” opublikował informacje oparciu o list prawników Jermołajewa, pod którym podpisał się sam oligarcha. Stwierdzono w nim, że Wadym Jermołajew obarcza odpowiedzialnością za zamach oficerów ukraińskiego wywiadu wojskowego (HUR). „Biorąc pod uwagę elementy śledztwa, które zostały nam przekazane jesteśmy przekonani, że oficerowie w służbie czynnej Głównego Zarządu Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy, znanym pod akronimem HUR, są bezpośrednio zaangażowani w tę próbę zamachu” – napisali obrońcy milionera.

Wadim Jermołajew dziękuje Wołodymyrowi Zełenskiemu

Równocześnie milioner przekazał wyrazy wdzięczności prezydentowi Ukrainy, Wołodymyrowi Zełenskiemu. „Dziękuję za szczególną uwagę, jaką osobiście poświęcił tej sprawie i za pomoc, którą już nas obdarzono. W momencie kiedy bezpieczeństwo mojej rodziny, dojście prawdy i nasze zaufanie do wymiaru sprawiedliwości są w grze, to wsparcie jest dla nas bardzo ważne” – przekazał oligarcha.

Planował zamach, studiował na KUL