Lekarz, który zjechał autem z rodziną z klifu, uniknął procesu. Żona mu wybaczyła!
Sprawa Dharmesha Patela od trzech lat budzi wielkie emocje nie tylko w Stanach Zjednoczonych. W styczniu 2023 roku 45-letni radiolog z Pasadeny zjechał Teslą z około 90-metrowego klifu Devil's Slide w pobliżu miejscowości Pacifica w Kalifornii. W samochodzie oprócz niego były jego żona oraz dwoje dzieci – siedmioletnia córka i czteroletni syn. Choć samochód spadł na skały nad oceanem, wszyscy przeżyli wypadek. Prokuratura uznała, że Patel zrobił to celowo, i postawiła mu trzy zarzuty usiłowania zabójstwa. W poniedziałek sędzia Sharon K. Cho umorzyła jednak sprawę. Decyzję podjęła po zapoznaniu się z opiniami lekarzy, którzy są zdania, że Patel dobrze reaguje na leczenie i robi postępy w programie terapii.
Obrońcy lekarza od początku twierdzili, że w chwili wypadku cierpiał na ciężką depresję
Po zakończeniu rozprawy Patel podszedł do żony, objął ją, a następnie opuścili sąd razem. Wybaczyła mu mimo tak koszmarnego zdarzenia. Umorzenie sprawy oznacza, że mężczyźnie nie grozi już żadna kara. Obrońcy lekarza od początku twierdzili, że w chwili wypadku cierpiał na ciężką depresję i przeszedł epizod psychotyczny. Podczas wcześniejszych rozpraw psychiatrzy zeznawali, że miał omamy i urojenia. Według ich opinii słyszał nieistniejące dźwięki i był przekonany, że jego dzieci padły ofiarą handlarzy ludźmi. Lekarze wiązali jego stan z narastającymi lękami wywołanymi m.in. kryzysem fentanylowym w USA, wojną w Ukrainie i obawami o bezpieczeństwo dzieci.
Żona w sądzie przekonywała, że tragedia była skutkiem kryzysu psychicznego
Żona lekarza już podczas rozpraw w 2024 r. prosiła sąd o umożliwienie mężowi powrotu do domu. Mówiła, że tragedia była skutkiem kryzysu psychicznego, a nie działania z premedytacją. „Potrzebujemy go w naszym życiu. Nie jesteśmy rodziną bez niego” – powiedziała podczas jednego z posiedzeń sądu. Zapewniła także, że jeśli u męża pojawią się ponownie niepokojące objawy, natychmiast zwróci się o pomoc. Prokuratura sprzeciwiała się umorzeniu sprawy. Sprawa wywołała w USA dyskusję wokół tego, jak traktować osoby, które popełniają bardzo poważne czyny w czasie ciężkiego kryzysu psychicznego. Sąd uznał, że w tym przypadku dalsze leczenie jest właściwszym rozwiązaniem niż proces karny.