Informację o sfinalizowaniu rozmów przekazał w oficjalnym komunikacie arcybiskup Ronald Hicks. Duchowny potwierdził ten fakt drogą elektroniczną, dodając jednocześnie, że decydujące dokumenty zostaną podpisane przez pełnomocników obu stron dopiero w przyszłym miesiącu.
– Jesteśmy bliscy tego, aby, z Bożą pomocą, przynieść choć częściowe pojednanie wszystkim osobom, które doświadczyły krzywdy. Porozumienie pozwoli też archidiecezji ponownie w pełni skupić się na swojej misji: głoszeniu Ewangelii, uzdrawianiu chorych, trosce o ubogich i potrzebujących, przyjmowaniu przybyszów oraz edukacji naszych dzieci – powiedział arcybiskup.
Zarządzany przez Kościół obszar w Nowym Jorku to ogromna wspólnota, w skład której wchodzi Staten Island, Manhattan oraz Bronx, a także siedem okolicznych hrabstw. W regionie działa około 300 różnych parafii oraz ponad 150 placówek edukacyjnych, które gromadzą wokół siebie 2,5 miliona wiernych.
Czytaj też: Masakra przed prawosławnym kościołem. Otworzyli ogień do żałobników na pogrzebie
Prawnik Jeff Anderson, odpowiedzialny za prowadzenie spraw ofiar, nie krył uznania dla swoich klientów, podkreślając ich niezłomność. To właśnie ci ludzie wytoczyli ponad tysiąc spraw sądowych przeciwko katolickim duchownym działającym na terenie stanu, dążąc do prawdy i sprawiedliwości.
– Jednomyślna zgoda osób poszkodowanych, które wystąpiły z roszczeniami wobec archidiecezji nowojorskiej, stanowi ważny moment w dążeniu do sprawiedliwości – ocenił.
Z doniesień agencji AP wynika, że to nie pierwsza tak wielka ugoda w Stanach Zjednoczonych w związku z kościelnymi skandalami. Wcześniej największym echem odbiło się porozumienie zawarte w Los Angeles na początku tego roku, kiedy zdecydowano o wypłacie 880 milionów dolarów tysiącowi ofiar. Kwota ta została doliczona do 740 milionów, które wypłacono już w ramach wcześniejszych odszkodowań.