Nowy plan Trumpa na Iran. Waszyngton szuka sojuszników

2026-03-03 18:07

Według najnowszych doniesień "Wall Street Journal", Donald Trump ma nową strategię realizacji swoich celów w Iranie - obalenia tamtejszego reżimu i instalacji władz przychylnych Waszyngtonowi. Kluczem do realizacji tego planu ma być sojusz z Kurdami, z którymi przedstawiciele USA mieli się już spotkać. To zaskakujący zwrot akcji, biorąc pod uwagę trudną historię wzajemnych relacji i wcześniejsze rozczarowania Kurdów polityką amerykańską.

Donald Trump

i

Autor: White House/ CC0 1.0 Iran zaatakował ambasadę USA. Donald Trump zapowiedział odwet

Trump chce znaleźć sojuszników w regionie. Rozmowy z kurdyjskimi przywódcami

Z informacji przekazanych przez "Wall Street Journal" wynika, że amerykański prezydent rozważa udzielenie bezpośredniego wsparcia zbrojnym milicjom, które podjęłyby walkę o zmianę władzy w Iranie. Źródła w administracji zastrzegają jednak, że finalne decyzje w tej materii jeszcze nie zapadły. Jak donosi portal Axios, w minioną niedzielę Donald Trump odbył rozmowę z liderami irackich Kurdów. Prezydent USA intensywnie poszukuje w regionie partnerów, którzy byliby zdolni wykorzystać obecne osłabienie Teheranu, będące skutkiem trwających ataków amerykańsko-izraelskich. Siły kurdyjskie posiadają atut w postaci tysięcy żołnierzy stacjonujących wzdłuż granicy z Iranem. Po ostatnich nalotach Izraela na zachodnie tereny Iranu pojawiły się przypuszczenia, że działania te mogą stanowić przygotowanie pod ewentualną ofensywę lądową Kurdów. Warto podkreślić, że Tel Awiw od lat pielęgnuje bliskie kontakty ze środowiskami kurdyjskimi w całym regionie.

Biały Dom potwierdza negocjacje w regionie. Co obejmie amerykańska pomoc?

Rzeczniczka Białego Domu, Karoline Leavitt, oficjalnie potwierdziła, że prezydent prowadzi dialog z licznymi partnerami na Bliskim Wschodzie, choć uniknęła jednoznacznego odniesienia się do kwestii wspierania konkretnych grup. Urzędnicy administracji podkreślają, że nie sprecyzowano jeszcze formy ewentualnej pomocy – pod znakiem zapytania stoją dostawy broni, szkolenia wojskowe czy wsparcie wywiadowcze. Ogłaszając wspólne operacje z Izraelem, Donald Trump wezwał naród irański do powstania. Dziennikarze "Wall Street Journal" oceniają jednak, że dozbrojenie grup oporu stanowiłoby znaczącą eskalację zaangażowania USA, wykraczającą daleko poza sferę deklaracji politycznych. Zgodnie z informacjami serwisu Axios, za włączeniem Kurdów do działań przeciwko Teheranowi opowiadał się podczas spotkania w Białym Domu premier Izraela, Benjamin Netanjahu. Cała sytuacja budzi zdziwienie, ponieważ Amerykanie w przeszłości wielokrotnie zawodzili zaufanie Kurdów, mimo ich kluczowej roli w zwalczaniu Państwa Islamskiego.