Dramat na plaży w Tajlandii. 13-latek nie żyje po spotkaniu z meduzą
Do tragicznego zdarzenia doszło w prowincji Nakhon Si Thammarat na południu kraju, dokładnie na plaży Ban Fai Tha. Jak przekazał portal ThaiExaminer.com, 13-letni Nanthaphat Boonplod został śmiertelnie użądlony przez niebezpieczną meduzę, podczas gdy spędzał czas w wodzie.
Dramat rozegrał się 1 sierpnia, krótko po zakończeniu lokalnego charytatywnego turnieju piłki nożnej. Grupa około 20 dzieci weszła do wody, by się ochłodzić po meczu. 13-latek kąpiący się zaledwie 10 metrów od brzegu już nie wrócił żywy na plażę.
Niespodziewanie chłopiec zaczął wzywać pomocy. Jeden z kolegów, który pospieszył mu na ratunek, relacjonował, że wokół 13-latka krążyło od trzech do czterech meduz, a dziecko wkrótce straciło przytomność.
Do pomocy ruszyli też inni plażowicze. W trakcie próby ratowania chłopca, poparzeni zostali dwaj jego koledzy i jeden dorosły. Na szczęście ich obrażenia okazały się powierzchowne.
Najbardziej poszkodowanego nastolatka przewieziono do szpitala w Sichon. Niestety, życia 13-latka nie udało się uratować.
Taka tragedia zdarzyła się w tej okolicy po raz pierwszy
Z informacji serwisu ThaiExaminer.com wynika, że zmarły chłopiec miał ślady poparzeń na szyi, klatce piersiowej i ramionach. 13-latek był obiecującym sportowcem, który wielokrotnie zdobywał trofea w młodzieżowych rozgrywkach piłkarskich w regionie.
Zaskoczeniem dla mieszkańców jest fakt, że groźne meduzy zaatakowały tak wcześnie. Zwykle te parzydełkowce pojawiają się u tych brzegów w listopadzie, a nie w pierwszej połowie sierpnia. Lokalne władze zaznaczyły też, że w tej części Tajlandii nigdy dotąd nie odnotowano śmiertelnego przypadku w wyniku kontaktu z meduzą.
Czym są kostkowce?
Kostkowce to wyjątkowo jadowite organizmy wodne z rodziny parzydełkowców. Ich nazwa nawiązuje do specyficznego, sześciennego kształtu. Zwierzęta te upodobały sobie ciepłe akweny Oceanu Spokojnego i Indyjskiego, gdzie licznie występują u wybrzeży Malezji, Filipin, Tajlandii oraz Australii.
Chironex fleckeri, powszechnie nazywana osą morską, to najbardziej rozpoznawalna przedstawicielka tej gromady, znana z wyjątkowo niebezpiecznego jadu. Toksyny zawarte w jej parzydełkach atakują skórę, serce oraz układ nerwowy. Skrajne przypadki pokazują, że potrafią doprowadzić do ustania krążenia w zaledwie kilka minut od momentu użądlenia.
Ze względu na swój bezbarwny, przypominający galaretkę wygląd, kostkowce są niemal niewidoczne pod powierzchnią wody. Z rogów dzwonu zwisają im długie ramiona, naszpikowane tysiącami parzydełek. Już sam przelotny kontakt z takim ramieniem wywołuje trudny do zniesienia ból i obrażenia.
Mimo stosunkowo małej liczby ofiar śmiertelnych, kostkowce uchodzą za jedne z najgroźniejszych drapieżników oceanów. Turyści spędzający urlopy w klimacie równikowym lub zwrotnikowym powinni bacznie śledzić ostrzeżenia lokalnych służb i powstrzymać się od pływania w strefach, gdzie zaobserwowano te parzydełkowce.