Lot odwołany przez jedno dziecko. Zamiast zapiąć pasy, stało na fotelu

2026-08-10 12:00

Podróżni lecący z Victorii do Toronto przeżyli niemałe zaskoczenie! Już siedzieli na swoich miejscach w samolocie, gdy lot nagle odwołano. Tylko dlatego, że małe dziecko na pokładzie odmawiało zapięcia pasów bezpieczeństwa. Amerykański dziennik „New York Post” donosi, że kilkulatek uparcie stał na swoim miejscu, a dorośli najwyraźniej nie zamierzali wymusić na nim posłuszeństwa.

Płaczące dziecko siedzi w fotelu samolotu obok matki. O odwołanym locie przez niesfornego malucha przeczytasz na Eska.
Autor: Getty Images

Linia Porter Airlines uziemiła samolot do Toronto przez niesforne dziecko

Kilkulatek uziemił samolot na lotnisku w Kanadzie! Lot linii Porter Airlines z Victorii w Kolumbii Brytyjskiej do Toronto został odwołany przez zachowanie małego dziecka. O sprawie pisze „New York Post”, powołując się na kanadyjską stację CTV News. Do zdarzenia doszło w czwartek 6 sierpnia. Samolot obsługujący rejs PD444 opuścił już terminal na lotnisku Victoria International Airport i przygotowywał się do startu. Wtedy załoga zauważyła, że dziecko stoi na swoim fotelu i nie ma zapiętego pasa bezpieczeństwa. Przedstawiciele linii przekazali, że zarówno rodzice, jak i członkowie załogi próbowali posadzić kilkulatka i zapiąć mu pas. Bez skutku. Najwyraźniej dziecko dysponowało nadludzką siłą albo rodzice nie zamierzali sadzać go na miejscu wbrew jego woli, a załoga nie chciała robić tego za nich. Efekt? Samolot pełen pasażerów nie mógł wystartować.

Pasażerowie musieli zostać na noc na lotnisku, bo kilkulatek nie chciał usiąść

„Samolot nie mógł wystartować w takiej sytuacji ze względów bezpieczeństwa, dlatego załoga zdecydowała o powrocie do terminala i poprosiła pasażerów o opuszczenie pokładu” – przekazali przedstawiciele Porter Airlines, cytowani przez CTV News. Rodzina z dzieckiem wysiadła z samolotu. Na tym jednak problemy się nie skończyły. Cała procedura przeciągnęła się tak bardzo, że tego dnia nie można już było ponownie wystartować. Jak podaje „New York Post”, zanim rodzina opuściła pokład i dopełniono wszystkich formalności, minęła godz. 00.30. O tej porze pas startowy na lotnisku był już zamykany.

W rezultacie lot przełożono na następny dzień. Pozostali pasażerowie, którzy byli gotowi do podróży, musieli spędzić noc w Victorii. Wszystko dlatego, że jednego dziecka nie udało się posadzić w fotelu i zapiąć mu pasa. Samolot wystartował dopiero w piątek. Według danych serwisu FlightAware maszyna wyruszyła z Victorii o godz. 10.49 czasu lokalnego i później dotarła do Toronto. Porter Airlines przeprosiły pasażerów za problemy spowodowane odwołaniem rejsu.

Przewoźnik zaznaczył jednocześnie, że w tej sytuacji nie było innego wyjścia. Przepisy bezpieczeństwa są jasne: podczas startu pasażer musi siedzieć na swoim miejscu i mieć zapięty pas. Dopóki dziecko nie spełniało tego warunku, załoga nie mogła rozpocząć lotu. Ostatecznie więc jeden uparty kilkulatek wystarczył, by pokrzyżować plany wszystkim osobom znajdującym się na pokładzie.

Sonda
Co najbardziej frustruje Cię podczas podróży samolotem?
QUIZ: znane linie lotnicze. Rozpoznasz je po logo?
Pytanie 1 z 15
Ta linia lotnicza to...
LiniaLotnicza1
Martyniuk urządził awanturę w samolocie