Meghan Markle i książę Harry zmienili szkołę dzieciom po dwóch dniach nauki
Znów jest głośno o Meghan Markle i księciu Harrym, którzy niedawno zdecydowali się na bardzo zaskakujący powrót do Wielkiej Brytanii. Tym razem chodzi o ich dzieci. Archie i Lilibet zaledwie kilka dni temu przeprowadzili się razem z rodzicami do nowego kraju. Dzieci, które do tej pory wychowywały się w USA, zaczęły naukę w brytyjskiej szkole. Spędziły tam jednak zaledwie dwa dni. Jak informuje magazyn „HELLO!”, Harry i Meghan zabrali dzieci ze szkoły po konsultacjach ze swoim zespołem odpowiedzialnym za ochronę.
Rzecznik pary tłumaczył, że decyzja była związana z praktycznymi kwestiami dotyczącymi bezpieczeństwa rodziny. Zaznaczył przy tym, że nie miała ona nic wspólnego z samą szkołą.
Ochrona uznała, że nie może zapewnić dzieciom odpowiedniego bezpieczeństwa podczas dojazdów
Według osoby z otoczenia Harry'ego i Meghan Archie i Lilibet bardzo dobrze odnaleźli się w nowej szkole. Kłopotem okazały się jednak codzienne dojazdy. Ochrona miała uznać, że w obecnej sytuacji nie jest w stanie odpowiednio zabezpieczyć dzieci podczas drogi do szkoły i powrotu do domu.
Nie oznacza to jednak, że Archie i Lilibet będą uczyć się w domu. Harry i Meghan wybrali już inną placówkę w okolicy. Dzieci odwiedziły ją w poniedziałek podczas zajęć próbnych. Harry miał osobiście odprowadzić swoją 5-letnią córkę na zajęcia.
Wszystko dzieje się w czasie, gdy ponownie rozpatrywana jest sprawa policyjnej ochrony Harry'ego i jego rodziny w Wielkiej Brytanii. Książę od lat zabiega o przywrócenie ochrony finansowanej przez państwo. Automatyczne prawo do niej stracił po rezygnacji z obowiązków członka rodziny królewskiej i przeprowadzce do USA w 2020 roku.
Według brytyjskich mediów kwestia bezpieczeństwa Harry'ego i Meghan ma zostać ponownie oceniona po ich powrocie do Wielkiej Brytanii.