- Prezydent Ukrainy dopuszcza ewentualne ustępstwa, o ile nie uderzą one w niezależność jego kraju. Odniósł się także do kwestii wstrzymania uderzeń na rosyjską infrastrukturę naftową.
- Dmitrij Pieskow stanowczo odrzucił perspektywę świątecznego zawieszenia broni, domagając się od władz w Kijowie konkretnych kroków w stronę kapitulacji.
- Przedstawiciel rosyjskiego reżimu zapowiedział konsekwencje dla państw, przez których terytorium przelatują ukraińskie drony atakujące porty.
- Te dwa stanowiska dobitnie pokazują, jak daleka jest obecnie droga do deeskalacji zbrojnego konfliktu.
„Gotowi jesteśmy do jakichkolwiek kompromisów, prócz kompromisów, które (…) dotyczyłyby naszej godności i suwerenności” – dodał Zełenski do swojej wcześniejszej wypowiedzi na temat wstrzymania walk na czas świąt.
Przywódca Ukrainy zaznaczył, że działania wojsk Kijowa mają charakter wyłącznie defensywny i stanowią bezpośrednią odpowiedź na trwającą agresję. Ujawnił również, że ze względu na globalny kryzys, zagraniczni partnerzy sugerowali zredukowanie uderzeń na rosyjski sektor paliwowo-energetyczny. Zełenski zadeklarował zaprzestanie tych ataków wyłącznie pod warunkiem, że strona rosyjska całkowicie przestanie niszczyć ukraińskie elektrownie i sieci przesyłowe.
Moskwa odrzuca wielkanocne zawieszenie broni
Nadzieje na świąteczny spokój na froncie szybko rozwiał Dmitrij Pieskow. Rzecznik Władimira Putina zabrał głos we wtorek, stwierdzając, że nie zapoznał się z detalami propozycji Kijowa. Zaznaczył przy tym, że rosyjskie władze interesuje wyłącznie docelowe i ogólne porozumienie, a nie chwilowe przerwy w walkach.
„Z wypowiedzi Zełenskiego nie wynika jasno sformułowana inicjatywa w sprawie rozejmu wielkanocnego. Jak zawsze mówił o swojej gotowości i chęci zawarcia rozejmu, jakiegokolwiek rodzaju. Jednak my powtarzamy: Zełenski musi wziąć na siebie odpowiedzialność i podjąć właściwe decyzje, abyśmy mogli zmierzać w kierunku pokoju, a nie rozejmu” - przekazał przedstawiciel Kremla podczas wtorkowej konferencji prasowej.
Dmitrij Pieskow uderza w inne państwa
Podczas spotkania z dziennikarzami poruszono również temat ukraińskich bezzałogowców atakujących rosyjskie instalacje portowe w basenie Morza Bałtyckiego. Współpracownik Władimira Putina wystosował kategoryczne ostrzeżenie pod adresem państw, które pozwalałyby dronom na korzystanie ze swojej przestrzeni powietrznej w drodze do celu.
„Jeśli przestrzeń powietrzna jest udostępniania do prowadzenia wrogiej działalności terrorystycznej przeciwko Federacji Rosyjskiej, zmusi nas to do wyciągnięcia wniosków i podjęcia odpowiednich działań” - zagroził.