Spis treści
Krwawe zamieszki po śmierci bossa. El Mencho słynął z sadyzmu
Władze Meksyku starają się opanować sytuację po niedzielnej operacji w stanie Jalisco. To właśnie tam, w miejscowości Tapalpa, namierzono lidera potężnej organizacji przestępczej. Operacja z udziałem wojska i sił specjalnych zakończyła się regularną bitwą. Nemesio Oseguera Cervantes zmarł po tym jak został ranny w wymianie ognia. Bilans starcia to czterech zabitych gangsterów i trzech rannych. Wiadomość o neutralizacji "El Mencho" wywołała furię członków jego gangu, którzy w akcie odwetu blokowali drogi oraz podpalali samochody i budynki, paraliżując okolicę.
Piece krematoryjne i kanibalizm. Straszne doniesienia o porachunkach
Kartel Jalisco Nowej Generacji (CJNG) zyskał reputację grupy stosującej skrajną przemoc. Bandyci nie tylko korumpowali urzędników, ale przede wszystkim terroryzowali ludność i konkurencję barbarzyńskimi metodami. Członkowie gangu posuwali się do wycinania i zjadania serc ofiar, co miało demonstrować ich bezwzględność. Lista zbrodni organizacji obejmuje masowe egzekucje i dekapitacje. Śledczy odkrywali przerażające miejsca kaźni, takie jak ranczo Izaguirre, gdzie znaleziono piece krematoryjne i setki osobistych przedmiotów zamordowanych osób. W innym miejscu, w Zapopan, służby natrafiły na 169 worków wypełnionych ludzkimi szczątkami.
Półzanurzalne łodzie i drony bojowe
Organizacja stworzona przez "El Mencho" przypominała bardziej paramilitarną armię niż grupę przestępczą. Do walki z rządem wykorzystywano ciężki sprzęt, improwizowane ładunki wybuchowe oraz drony. W 2020 roku kartel przeprowadził nawet zuchwały zamach na szefa meksykańskiej policji. Amerykańska agencja DEA szacuje, że CJNG działa w 21 stanach Meksyku, przemycając do USA ogromne ilości fentanylu, kokainy i metamfetaminy. Wykorzystują do tego celu szybkie motorówki oraz jednostki półzanurzalne operujące na Pacyfiku. Likwidacja Cervantesa uznawana jest za największy sukces w walce z narkobiznesem od czasu aresztowania "El Chapo".