Wenezuela. Kończą się poszukiwania ocalałych po trzęsieniu ziemi. Liczba zaginionych wciąż zatrważająca
Międzynarodowe ekipy ratownicze kończą działania po tragicznych trzęsieniach ziemi, które 24 czerwca nawiedziły Wenezuelę. Jak poinformowała agencja EFE, zagranicznym zespołom udało się uratować spod gruzów 14 osób. Większość ratowników opuściła już kraj lub przygotowuje się do wyjazdu. Ostatnią osobą odnalezioną żywą był około 40-letni dozorca centrum handlowego Hernan Gil. Mężczyzna przeżył niemal osiem dni pod zawalonym budynkiem. Został wydobyty przez zagranicznych ratowników wyposażonych w specjalistyczny sprzęt. Przedstawiciel misji pomocowej ONZ Sebastian Mocarquer podkreślił, że najwięcej ludzi udało się uratować w pierwszych godzinach po katastrofie. Wiele osób zostało wyciągniętych spod gruzów przez mieszkańców i lokalne służby. Zagraniczne ekipy koncentrowały się głównie na miejscach, gdzie poszkodowani byli uwięzieni głęboko pod zawalonymi budynkami.
ZOBACZ TEŻ: Krwistoczerwone niebo nad Wenezuelą! Co się dzieje?
Do Wenezueli przyjechało 77 zespołów ratowniczych z 31 państw. Łącznie w akcjach uczestniczyło prawie 3 tys. ratowników i około 50 psów wyszkolonych do poszukiwania ludzi. Obecnie w kraju pozostało około 25 zagranicznych ekip. Większość z nich pomaga już lokalnym służbom w wydobywaniu ciał ofiar, choć w kilku miejscach nadal sprawdzane są zgłoszenia o możliwych ocalałych. Biuro ONZ ds. Koordynacji Pomocy Humanitarnej (OCHA) poinformowało, że akcje ratunkowe stopniowo dobiegają końca. Teraz najważniejszym zadaniem jest pomoc osobom, które przeżyły katastrofę. Tysiące mieszkańców straciło domy i musiało przenieść się do innych regionów kraju.
Wciąż nie wiadomo, ilu ludzi pozostaje pod gruzami. Z pewnością chodzi o wiele tysięcy osób
Według najnowszych danych władz Wenezueli w podwójnym trzęsieniu ziemi zginęły co najmniej 3342 osoby, prawie 16,5 tys. zostało rannych, a ponad 17,3 tys. straciło dach nad głową. Dla poszkodowanych przygotowano 79 tymczasowych obozów. Eksperci obawiają się jednak, że ostateczny bilans może być wyższy. Liczba zaginionych pozostaje zarówno niepewna, jak i zatrważająca. W nieoficjalnych rejestrach wolontariuszy znajduje się 18 tysięcy nazwisk osób, o których brak wieści, ale Reuters podaje liczbę 41 tysięcy, zaś ONZ aż 50 tysięcy.