Mecz Anglia - Meksyk na mundialu
Reprezentacja Anglii zdołała pokonać Meksyk 3:2 podczas 1/8 finału piłkarskich Mistrzostw Świata 2026. Spotkanie to uznawane jest przez media za jedno z najważniejszych wydarzeń w najnowszej historii brytyjskiej piłki nożnej. Zawodnicy musieli radzić sobie w ekstremalnie trudnych okolicznościach, walcząc w dziesiątkę przez niemal 40 minut spotkania. Przeciwnicy z Ameryki Północnej przed tym starciem wygrali wszystkie swoje mecze na turnieju i nie stracili wcześniej żadnej bramki. Decydujący pojedynek odbył się w stolicy Meksyku przy szalejących wokół stadionu burzach z piorunami.
„Największe zwycięstwo na mundialu od 1966 roku”
„Odnotujmy to jako najlepszy występ Anglii w fazie pucharowej mistrzostw świata od 1966 roku”
Brytyjscy dziennikarze zwracają szczególną uwagę na nieprzyjazne uwarunkowania fizyczne panujące na obiekcie. Legendarny stadion Azteca znajduje się na wysokości 2240 m n.p.m., co znacząco utrudnia rywalizację sportową z powodu mocno rozrzedzonego powietrza. Mimo tych przeszkód oraz ogłuszającego huku na trybunach, angielscy piłkarze wytrzymali ogromną presję i dowieźli wynik do końca po 112 minutach elektryzującej gry. Znakomitym refleksem pomiędzy słupkami popisywał się bramkarz Jordan Pickford. Bohaterem narodowym został natomiast Jude Bellingham, który zanotował fenomenalny występ w ataku oraz w obronie.
„Od początku w pełni skoncentrowany, harował jak wół, by zdobyć dwie bramki, a interwencją ratującą zespół przed utratą gola nie pozwolił Meksykowi wyrównać”
„Mecz zostanie zapamiętany dzięki tym dwóm jego golom, uzyskanym w ciągu 98 sekund”
Z kim zagra Anglia w ćwierćfinale?
Sukces w tym bardzo dramatycznym starciu został okupiony potężnym zmęczeniem nie tylko piłkarzy, ale również kibiców śledzących transmisję na Wyspach Brytyjskich. Ze względu na znaczną różnicę czasu wielkie widowisko zakończyło się dopiero około godziny czwartej nad ranem czasu lokalnego. Rząd udzielił nawet angielskim pubom specjalnego zezwolenia na wydłużenie godzin otwarcia aż do piątej rano. Część mediów przestrzega jednak zespół przed hurraoptymizmem, zwracając uwagę na dostrzegalne luki w linii obrony i brak kontroli nad tempem boiskowych wydarzeń. Dziennikarze wprost ostrzegają, że kolejne zespoły z czołówki mogą bezlitośnie wykorzystać obnażone słabości w defensywie.
„Mimo całkowicie zasłużonych pochwał dla charakteru i determinacji Anglików, znów widać było problemy i słabości. Trudno oprzeć się wrażeniu, że mocniejsze drużyny mogłyby ich ukarać”
W nadchodzącej rundzie turnieju rywalem Anglików będzie reprezentacja Norwegii, która wcześniej sprawiła gigantyczną niespodziankę i skutecznie wyeliminowała Brazylię. Największym zagrożeniem dla brytyjskiej formacji obronnej będzie z całą pewnością doskonały norweski napastnik Erling Haaland. Imponuje on kibicom nieprawdopodobną wręcz skutecznością, systematycznie zdobywając bramki w narodowych barwach. Choć przed drużyną z Europy stoi bardzo trudne zadanie, wygrana z gospodarzami w ciężkim klimacie napełniła wszystkich wiarą. Eksperci liczą, że triumf w Meksyku stanie się mocnym fundamentem pod zdobycie mistrzostwa świata po wielu latach oczekiwania.
„Strzelił 62 gole w 54 meczach seniorskiej reprezentacji, średnio trafia do siatki co 71 minut (...) Żeby znaleźć mecz reprezentacji o stawkę, w którym nie zdobył bramki, trzeba cofnąć się aż do października 2024 roku, do spotkania z Austrią w Lidze Narodów”
„kusi, by powiedzieć, że skoro Anglicy potrafili wygrać na Azteca w takich warunkach, to wygrać mogą wszędzie”