Kim Dzong Un ponownie wybrany na stanowisko sekretarza generalnego partii rządzącej
Kim Dzong Un kazał członkom partii rządzącej Koreą Północną zagłosować nad tym, czy dalej ma być sekretarzem generalnym. A oni oczywiście zagłosowali za nim jak jeden mąż. Delegaci IX Zjazdu Partii Pracy Korei jednomyślnie zdecydowali o reelekcji dyktatora – poinformowała w poniedziałek oficjalna agencja państwowa KCNA. Decyzję podjęto w niedzielę, a jej uzasadnieniem ma być – jak przekonuje reżimowa propaganda – „historyczny wkład” przywódcy w rozwój potencjału nuklearnego państwa. Według komunikatu wybór Kima jest wyrazem „niewzruszonej woli” całej partii, armii oraz narodu. W przyjętej uchwale podkreślono, że pod jego „światłym kierownictwem” siły odstraszania wojennego, których „trzon stanowi broń jądrowa”, uległy „radykalnej poprawie”. To właśnie arsenał atomowy ma – według władz w Pjongjangu – stanowić fundament suwerenności i dobrobytu kraju w obliczu zewnętrznych zagrożeń i międzynarodowych sankcji.
Delegaci przekonywali, że Kim Dzong Un realizuje cele kraju mimo „zamętu wstrząsającego planetą”
KCNA przekonuje, że Kim przekształcił armię w „elitarną i potężną siłę”, zdolną do samodzielnego odpierania agresji oraz „w pełni przygotowaną do każdej formy wojny”. W retoryce północnokoreańskich władz kraj ma opierać się „surowym wyzwaniom historii” i presji ze strony Zachodu. W trakcie zjazdu głos zabrał również sekretarz partii Ri Il Hwan, który w laudacji pod adresem przywódcy stwierdził, że „tylko towarzysz Kim Dzong Un może kierować trendem gigantycznej transformacji naszej sprawy”. Jak podkreślił, lider miał zrealizować marzenia o potędze mimo „zamętu wstrząsającego planetą”.
Czwarty dzień obrad przyniósł także rewizję regulaminu partyjnego. Szczegóły zmian nie zostały ujawnione, jednak analitycy w Seulu wskazują, że mogą one formalizować doktrynę „dwóch wrogich państw”, promowaną przez Kima od 2024 roku. Oznaczałoby to definitywne porzucenie idei pokojowego zjednoczenia z Koreą Południową i trwałe wpisanie konfrontacyjnej linii do dokumentów partii. IX Zjazd, pierwszy od 2021 roku, ma wytyczyć cele na kolejną pięciolatkę. W praktyce jest jednak przede wszystkim demonstracją lojalności wobec przywódcy. Kim stoi na czele Partii Pracy Korei nieprzerwanie od przejęcia władzy, a tytuł jego stanowiska ewoluował – od pierwszego sekretarza, przez przewodniczącego, aż po przywróconą w 2021 roku funkcję sekretarza generalnego.