Kim Dzong Un triumfował po głosowaniu. Inaczej być nie mogło!

2026-02-23 11:00

Nawet w Korei Północnej stwarza się takie pozory! Podczas trwającego w Pjongjangu IX Zjeździe Partii Pracy Korei (PPK) poddano pod głosowanie ponowny wybór Kim Dzong Una na stanowisko sekretarza generalnego. Oczywiście nikt nie ośmielił się zaprotestować i trudno się dziwić, skoro w Korei Północnej nawet za słuchanie niewłaściwych piosenek można zostać zabitym lub trafić do obozu. Oficjalnie to prawdziwy sukces dyktatora i wyraz „niewzruszonej woli” członków partii rządzącej.

Kim Dzong Un znów grozi atomem. System wrogów załamie sę natychmiast

i

Autor: Associated Press

Kim Dzong Un ponownie wybrany na stanowisko sekretarza generalnego partii rządzącej

Kim Dzong Un kazał członkom partii rządzącej Koreą Północną zagłosować nad tym, czy dalej ma być sekretarzem generalnym. A oni oczywiście zagłosowali za nim jak jeden mąż. Delegaci IX Zjazdu Partii Pracy Korei jednomyślnie zdecydowali o reelekcji dyktatora – poinformowała w poniedziałek oficjalna agencja państwowa KCNA. Decyzję podjęto w niedzielę, a jej uzasadnieniem ma być – jak przekonuje reżimowa propaganda – „historyczny wkład” przywódcy w rozwój potencjału nuklearnego państwa. Według komunikatu wybór Kima jest wyrazem „niewzruszonej woli” całej partii, armii oraz narodu. W przyjętej uchwale podkreślono, że pod jego „światłym kierownictwem” siły odstraszania wojennego, których „trzon stanowi broń jądrowa”, uległy „radykalnej poprawie”. To właśnie arsenał atomowy ma – według władz w Pjongjangu – stanowić fundament suwerenności i dobrobytu kraju w obliczu zewnętrznych zagrożeń i międzynarodowych sankcji.

Delegaci przekonywali, że Kim Dzong Un realizuje cele kraju mimo „zamętu wstrząsającego planetą”

KCNA przekonuje, że Kim przekształcił armię w „elitarną i potężną siłę”, zdolną do samodzielnego odpierania agresji oraz „w pełni przygotowaną do każdej formy wojny”. W retoryce północnokoreańskich władz kraj ma opierać się „surowym wyzwaniom historii” i presji ze strony Zachodu. W trakcie zjazdu głos zabrał również sekretarz partii Ri Il Hwan, który w laudacji pod adresem przywódcy stwierdził, że „tylko towarzysz Kim Dzong Un może kierować trendem gigantycznej transformacji naszej sprawy”. Jak podkreślił, lider miał zrealizować marzenia o potędze mimo „zamętu wstrząsającego planetą”.

Czwarty dzień obrad przyniósł także rewizję regulaminu partyjnego. Szczegóły zmian nie zostały ujawnione, jednak analitycy w Seulu wskazują, że mogą one formalizować doktrynę „dwóch wrogich państw”, promowaną przez Kima od 2024 roku. Oznaczałoby to definitywne porzucenie idei pokojowego zjednoczenia z Koreą Południową i trwałe wpisanie konfrontacyjnej linii do dokumentów partii. IX Zjazd, pierwszy od 2021 roku, ma wytyczyć cele na kolejną pięciolatkę. W praktyce jest jednak przede wszystkim demonstracją lojalności wobec przywódcy. Kim stoi na czele Partii Pracy Korei nieprzerwanie od przejęcia władzy, a tytuł jego stanowiska ewoluował – od pierwszego sekretarza, przez przewodniczącego, aż po przywróconą w 2021 roku funkcję sekretarza generalnego. 

Sonda
Czy uważasz, że Kim Dzong Un strasząc wojną nuklearną...
QUIZ. Krwawi dyktatorzy. Wiesz, w jakim kraju rządzili?
Pytanie 1 z 10
Pol Pot: